Zignorowana potrzeba, złość, projekcja, dopełnianie schematu. Film #20

Zapraszam na film #20, przedstawiający sytuację z życia.

W filmie opowiadam, jak w codziennym życiu powielam schematy, znane i tak mi bliskie, mimo, że krzywdzące. W jaki sposób one się budzą, co jest ich przyczyną, jaka jest ich moc, z jaką łatwością odsuwam się od nich, przerzucam winę na męża i realizuję plan. A planem jest dopełnić schemat, po raz kolejny udowodnić swojej poturbowanej istocie to, że jest słuszny i tak nieodzowny.

Schemat można by ująć tak – porzuć siebie, twoje potrzeby nie są istotne, Ty nie jesteś istotna, poświęcenie. Na początku stoi zaś POTRZEBA, tak krucha, tak cicha, że wystarczy spojrzenie by legła po raz kolejny w gruzach <3 A niezaspokojona potrzeba budzi swego obrońcę … złość, żal, gniew.


Ależ dziś się u mnie zadziało  po publikacji powyższego filmu, chcę się z wami tym podzielić!

Film nagrywałam będąc wewnętrznie z pytaniem – PO CO MI TO? Ja tak od tygodnia poddaję moją działalność rewizji, zastanawiając się czy to co robię ma sens? To tak w ramach przyjmowania pytań, na które nie znam odpowiedzi. Staram się kochać „same pytania”

W takim też rozdarciu nagrywałam film w niedzielę, wahając się czy go publikować, w głowie dzwoniło mi ciągle „PO CO CI TO?”

Opublikowałam i pod filmem pojawił się komentarz, moje dopełnienie:

„Madziu kochana, muszę Ci to powiedzieć: wolę Cię czytać, niż słuchać (oglądać). Próbowałam wielokrotnie i niestety. 
Bardzo kroczysz obok tematu, dygresujesz, powtarzasz się: „patrzę na męża, eee patrzę, yyyy, i tak patrzę spod byka, yyy patrzę na męża” (a wystarczy powiedzieć raz: „spojrzałam na męża” i dalej ciągnąć historię). Ponad 4 minuty wprowadzenia, a ja nadal nie wiem, o czym opowiadasz i już jestem zniechęcona. 
To jest moje osobiste odczucie, ale po prostu wydaje mi się, że aby przekaz był wartościowy to musi mieć ręce i nogi. Dykcja też jest bardzo ważna. 
Pozdrawiam Cię serdecznie.”

[Zauważ co czujesz, co się w Tobie budzi po przeczytaniu tego komentarza?]

I wiecie co kochani? Ja czytając to, nie czułam jak wiele razy wcześniej niepokoju, nie czułam zagrożenia, nie odbierałam tych słów jako krytyki… uśmiechałam się i czułam rosnącą radość. Odpisałam na komentarz i wiele razy czytałam własną odpowiedź, zastanawiałam się co się dzieje???

Co się stało – ku mojej obłędnej RADOŚCI przestałam utożsamiać siebie, swoją istotę, istnienie z tym co robię, z tym co tworzę, z tym czym się aktualnie i przejściowo zajmuję!

Właśnie to jest źródło chodzącego za mną od dłuższego czasu pytania – PO CO CI TO? Skoro przestałam się utożsamiać się z blogiem, z tym co robię… możliwe było poddanie swoich działań wątpliwościom, rewizji – bez zagrożenia, że utracę tożsamość, że się rozpadnę czy zniknę, jeśli dojdę do wniosku, że PO NIC 

Dzielę się z wami tym jako moim ogromnym powodem do radości! Widzę, że to kolejny krok  DZIĘKUJĘ  Jestem wdzięczna sobie za bycie z pytaniami, za przekraczanie swoich ograniczeń, za robienie tego co robię, bez znaczenia jaki będzie tego efekt. Jestem wdzięczna Wam, jestem wdzięczna każdej osobie, która staje na mojej drodze i pomaga mi widzieć 

Cudownie jest działać bez zakładania jaki będzie efekt tych działań! Doceniam coraz bardziej fakt, że nie jest istotne co osiągam przez to co robię. Istotne jest TO, co dzięki temu odkrywam w Sobie! To w jaki sposób przez działanie zmienia się moje postrzeganie 

Dziękuję WAM, że jesteście! Ta grupa też jest dla mnie w wielu aspektach dopełnieniem  Dziękuję! 

A co ja odpowiedziałam na powyższy komentarz?
„Dziękuję za twoja szczerość. Uśmiecham się, bo też zauważam powtórzenia, przerywniki, owijanie w bawełnę… Mam to na uwadze ale w akcji, kiedy mówię wchodzę w specyficzny tryb  który narazie znajduje się pod obserwacją, nad którym nie do końca panuję i pozwalam temu być takie jakie jest. To ta moja „mojość”… pełna emocji, unikalna i autentyczna. Uwielbiam twoja otwartość i bezpośredniość. Życzę sobie więcej takich osób, to jest szansa aby zauważyć coś co można ewentualnie zmienić 

Życzę sobie i wam abyśmy mogli otaczać się osobami potrafiącymi cieszyć się z naszych osobistych radości, osiągnięć, sukcesów  Wierzę, że są tu osoby, które będą w stanie współdzielić moją dzisiejszą radość 

Zostaw komentarz...