Ocenianie. Coś jest dobre albo złe? A co pomiędzy? wiersz

Pozytywny aspekt wstawania do ‚potrzebującego’ dziecka w środku nocy. Kartka i długopis pod ręką i oto dziecko nocy i mglistego jeszcze snu:

Jak film bez cenzury, bez retuszu,
widzisz całe spektrum.

Nie ignorujesz, nie przymykasz oczu,
nie udajesz, sam przed sobą,
że czegoś nie ma, że to nie ty.

Już nie mówisz „Hej! Ja cierpię, kto to zrobił?”
bo prawdę twoje JA dobrze zna.

Cierpienia twego źródłem jest to coś,
co udawać chciało cię.

Zdawało się być tobą,
lecz zdemaskowałeś je.

Małe ja odeszło już,
razem z nim cały fałsz.

Teraz widzisz to co robisz,
takim jakie jest.

Żyjesz z Prawdą za pan brat,
taki jest twój nowy świat.

Bez iluzji, boskie TERAZ trwa,
każdą chwilę łapiesz,
poszukiwań nadszedł kres.

Życiem samym jesteś TY,
taki jaki miałeś od zawsze być.

Teraz JESTEŚ!
Mądrość i odwaga rozbrzmiewa,
w sercu twym!

Dziecko wstaje w nocy, nie daje spać – fatalne? Ale faktycznie czy to jest złe?

Aj… ten nawyk oceniania wydarzeń, nie jest ani złe ani dobre 

Wstaje dzieciątko w nocy – fakt, nie śpisz bo o 3:25 robisz kanapkę głodomorkowi, który poprzedniego dnia przysnął bez kolacji – fakt 

Po co osądzać? dając sobie wymówkę by marudzić w ciągu dnia – aleeee się nie wyspałam  Gdyby tak uczyć się każdego dnia trzymać wydarzeń, widzieć fakty, takimi jakie są – bez określania, bez wrzucania do jednego z dwóch worków?

Czy mamy tylko dwie opcje – dobre – złe? A gdzie cała przestrzeń pomiędzy?

 

Nie ma sądzenia – nie ma marudzenia i narzekania – nie ma poczucia: jestem ofiarą – jest za to TO co JEST 😉

Zostaw komentarz...