Nigdy nie jest za późno, aby mieć szczęśliwe dzieciństwo!

Ten kto poznał piękno powrotu do domu wewnątrz siebie samego, wie jak wielkim trudem jest uwolnić się od strachu przed utratą „ułudy” rodzicielskiej miłości. Jak wiele wysiłku wymaga wyrwanie się ze starych schematów. Jak wiele trudu potrzeba by poddać ponownej weryfikacji nabyte przekonania, które często są nieaktualne, nie nasze i nam nie służą. 

Czytaj dalej Nigdy nie jest za późno, aby mieć szczęśliwe dzieciństwo!

Czego potrzebuje dziecko? „Wychowanie bez nagród i kar”, miłość bez warunków!

Alfie Kohn, autor książki „Wychowanie bez nagród i kar. Rodzicielstwo bezwarunkowe” dał mi wiele materiału do refleksji nad relacją z moimi dziećmi, samą sobą jak i własnymi rodzicami.

Czytając tą książkę z perspektywy rodzica, weszłam niestety w automatyczny tryb auto-biczowania. Byłam obłędnie przygnębiona i zgaszona podczas lektury. Trudno było mi czytać, robiłam wiele przerw, do powrotu musiałam niemal się zmuszać.

Każdy wers, każde zdanie zdawało się krzyczeć, pytać – JESTEM ZŁĄ MATKĄ!? Czytaj dalej Czego potrzebuje dziecko? „Wychowanie bez nagród i kar”, miłość bez warunków!

Czy potrafisz bezwarunkowo kochać? Akceptować i doceniać?

Dziś „Walentynki”, imieniny Walentego, Dzień Zakochanych, dzień serduszek, karteczek, misiów, słodkości, romantycznych filmów i kolacji…

Chciałabym dziś zatrzymać się na chwilkę i zastanowić nad MIŁOŚCIĄ.
Czym ona jest? Myśląc o miłości, pierwsze co przychodziło mi do niedawna do głowy to sceny z komedii romantycznych. Czy z filmów gdzie patrzyłam na beztrosko bawiących się rodziców z dziećmi. Myślałam o bliskich mi osobach.

Dlaczego myśląc „MIŁOŚĆ” nie widziałam Siebie? Własnej relacji ze Sobą? Czytaj dalej Czy potrafisz bezwarunkowo kochać? Akceptować i doceniać?

Rozmowa z Basią, z cyklu Dzieciństwo ma ZNACZENIE!

Dziś zapraszam Was na pierwsze opowiadanie i pełną rozmowę z cyklu Dzieciństwo ma znaczenie!.


OPOWIADANIE o dzieciństwie Basi, ogromnej sile, odwadze i dążeniu do zmiany. Basia o swoim życiu pisze „Od cierpienia do wolności, tak wygląda moja droga

Zacznijmy od jej dzieciństwa… LINK do pierwszej części opowiadania.

Jak dzieciństwo wpłynęło na Barbarę? Czy jest szczęśliwa, mimo trudów przeszłości?

Powiedziałabym, że ciągle szuka spełnienia. Dąży do tego by zniwelować wszystko to co latami nakładało się warstwa, na warstwę, aż powstała bardzo gruba skorupa, która przykryła, stłumiła tą małą, czułą, ożywczą i twórczą Basieńkę. Czytaj dalej Rozmowa z Basią, z cyklu Dzieciństwo ma ZNACZENIE!

Kolorowa wyspa, pośród szarości! Pokażmy dzieciom jak być SOBĄ!

Wczoraj obejrzałam piękny filmik. Przesyłam Wam go, ku refleksji. Mi przypomniał, że mam dla dzieci być żywym przykładem, a nie mówiącą sprzecznością.

Rozpłakałam się oglądając, bardzo mnie wzruszył przekaz filmu.

Kiedy patrzymy na tych szarych ludzi, którzy wszyscy zdają się być tacy sami, czy jest w nich coś co przyciąga naszą uwagę? NIC! Czytaj dalej Kolorowa wyspa, pośród szarości! Pokażmy dzieciom jak być SOBĄ!

Świąteczny czas, mierząc się ze strachem! FILM #3

Jakie macie plany na Święta? Czy są one zgodne z tym, czego naprawdę chcecie? Jeśli nie, to zapraszam Was na moje rozważania na ten temat.

Czas zbliżających się Świąt powinien być dla mnie radosnym wyczekiwaniem na spotkanie z rodziną. Tymczasem prowadzę wewnętrzną walkę, po raz kolejny, między tym czego naprawdę CHCĘ, a tym co wydaje mi się, że leży w moim obowiązku, bo powinnam, bo tak trzeba.

Długo zastanawiałam się czy opublikować ten film. Bo jest to dla mnie temat TRUDNY! Czytaj dalej Świąteczny czas, mierząc się ze strachem! FILM #3

Jestem obserwatorem, mogę widzieć wszystko oprócz siebie.

Patrzę na mojego rocznego synka jak bawi się na podłodze, co chwile wstaje, podchodzi gdzieś, coś dotyka, coś sprawdza, podrzuca, przewraca, w ciągłym ruchu. Ja nie mówię mu idź i poznawaj świat… on ma w sobie wpisaną potrzebę poznawania wszystkiego co jest wkoło niego.

Małe dzieci widzą wszystko co je otacza, widzą otoczenie, rzeczy, osoby, które im towarzyszą. A wyobraźcie sobie, że nie widzą siebie. Czy mój synek może spojrzeć sobie w oczy, zobaczyć swoją twarz?

Nie może tego zrobić, tak jak każdy z nas… widzisz wszystko ale nie widzisz siebie. Urodzony obserwator i naturalny świadek życia.

Ten mały chłopczyk nie zastanawia się nad tym co powinien, co musi, po co tu jest, nie planuje, nie rozważa nad przyszłością, ani przeszłością… on najzwyczajniej na świecie JEST. Czytaj dalej Jestem obserwatorem, mogę widzieć wszystko oprócz siebie.

Dzieciństwo Basi. Zapowiedź pierwszej rozmowy z cyklu „Dzieciństwo ma znaczenie!”

OPOWIADANIE o dzieciństwie. Basia swoje życie podsumowuje jednym zdaniem „Od cierpienia do wolności, tak wygląda moja droga„.

Dzieciństwo ma znaczenie?
Basia ma kilka lat, beztrosko bawi się na podwórku, ciągle chce być w ruchu, chce tworzyć, śpiewać, tańczyć, trudno jej się zatrzymać choć na chwilkę. Jest twórcza i bardzo odkrywcza. W oczach otoczenia jak i rodziców wydaje się być aż nadto aktywna. Czy ta aktywność jest naturą tego dziecka, czy może ma swoja przyczynę? Może jest wołaniem o troskę, uwagę i o obecność? Czy ktoś choć przez chwile pomyślał, że ta mała Basia mimo, że wśród ludzi, czyje się samotna? Brakuje jej wsparcia? Czy ta ‚nadpobudliwość’ nie jest wołaniem „Ja tu jestem, zauważcie mnie w końcu!” Boi się zatrzymać, usiąść i poczuć, a aktywność skutecznie to zagłusza.

Patrzę na tą dziewczynkę. Myślę… nie sposób nie pokochać takiego dziecka, uśmiecham się, dalej patrzę. Widzę w jej oczach marzenie, ciche pragnienie wakacji, wspomnienie minionego lata i oczekiwanie na kolejne.

Czy Basia lubi swoją codzienność? Czytaj dalej Dzieciństwo Basi. Zapowiedź pierwszej rozmowy z cyklu „Dzieciństwo ma znaczenie!”

„MATKI, które nie potrafią kochać” Miłość zranionego, matczynego serca.

Mama, mamusia, mateczka, mamcia, może matka… każdy z nas posiada swoją rodzicielkę. Osobę która stała się ogniwem ucieleśniającym nasze istnienie tu na Ziemi. Każdy z nas, bez wyjątku chce być obdarzony matczyną, cudowną, budującą, piękną miłością, która jest fundamentalną potrzebą człowieka. Byliśmy małymi istotami, tak potrzebującymi tej ukochanej mamy, bliskości, czułości, opieki, troski, tak bardzo zależni, że właściwie nasze całe życie leżało w rękach tej jedynej.

Mama daje nie tylko samo istnienie, przekazuje dziecku całą siebie. Daje swoje wizje, swoje emocje, swoje problemy, przekazuje mu dosłownie wszystko, co stało się jej udziałem przez całe dotychczasowe życie, łącznie z niezaspokojonymi w jej dzieciństwie potrzebami i całym spektrum blizn jakie sama w sobie nosi. Matka nie potrafi świadomie filtrować tego przekazu, nie może tego co złe schować, ukryć, żeby nie zaszkodzić swojemu potomkowi. Człowiek przesiąknięty tragedią, daje tragedię. Człowiek przepełniony szczęściem daje szczęście. Nikt nie może dać więcej niż sam ma, nigdy. Czytaj dalej „MATKI, które nie potrafią kochać” Miłość zranionego, matczynego serca.

Bezradność, niepokój i strach. Dzieci – trudne sytuacje.

Chciałabym podzielić się z Wami, tym co czułam w pewnej nietypowej sytuacji, ze swoimi dziećmi. Niestety nie mogę, nie chcę jej opisywać, samą sytuację stwórzcie sami lub przywołajcie jakąś z waszego doświadczenia z własnymi dziećmi. Myślę, że rodzice nieraz są stawiani pod ‚murem bezradności’.

Próbowałam zastąpić sytuację, która okryta została tajemnicą, inną, podobną, ale jakoś nie pasowało. Dzielę się zatem swoimi emocjami, reakcją i wnioskami, z nadzieją, że to wszystko, choć wyrwane z kontekstu, wniesie coś wartościowego w Wasz świat. Czytaj dalej Bezradność, niepokój i strach. Dzieci – trudne sytuacje.