Dlaczego inni mają dać ci to, czego sama sobie odmawiasz?

Oczekiwania, tęsknoty, nadzieja, że on/ona może stać się ich źródłem, zaspokojeniem…

Być może masz pretensje do otaczających osób, że nie dają ci tego co powinni, tego czego od nich oczekujesz, za czym tęsknisz?

Pomyśl o wolności swojej, jak i innych… o tym jak to jest zmuszać samą siebie, do wpisywania się w cudze oczekiwania? Znasz to dobrze, nikt z nas nie chce tego robić. Wielu zmęczonych jest wskakiwaniem do pudełek oczekiwań innych. Czytaj dalej Dlaczego inni mają dać ci to, czego sama sobie odmawiasz?

Kobieto, jesteś cudowna w swoim unikalnym pięknie!!!

Chce żebyś wiedziała jak bardzo wyjątkowa jesteś. Nie tylko dziś, ale każdego dnia. Jesteś jedyna na całym świecie,  nigdzie nie znajdziesz drugiej osoby dokładnie takiej jak ty. Ta twoja unikalność jest tym, co czeka na twoje uznanie. Nie masz być jak ktoś,  nie masz dążyć do wyobrażonych celów, bo „taka chcesz, powinnaś być”.  Już jesteś sobą! Zamiast szukać, zacznij doświadczać życia. Zbieraj, kolekcjonuj z ciekawością nowe doświadczenia. Tak wiele wydarza się właśnie TERAZ, ucz się to widzieć. Celem jest dążyć do zrozumienia, nie zmiany. Czytaj dalej Kobieto, jesteś cudowna w swoim unikalnym pięknie!!!

To nie jest „problem” dziecka, również TWÓJ! Przedszkole a lęki

Dziś jest drugi dzień przedszkola, zaprowadziłam tam moją 5-letnią córeczkę. Jestem teraz w domu i uwalniam moje lęki, najczarniejsze scenariusze, które gdzieś głęboko tworzę. Płaczę od kilku godzin, w mojej głowie uruchamiają się różne wspomnienia, migawki, zalewają mnie odczucia.

W miniony weekend rozpoczęłam edukację w Akademii Psychobiologii, była to dla mnie niesamowita porcja wiedzy ale i niezły wstrząs, na wielu poziomach. Ku mojej radości opowiedziano historię. Młoda kobieta dzwoni w ogromnych emocjach do mamy, by usłyszeć radę, dowiedzieć się co ma zrobić i jak naprawić problem. Dzieli się ogromnym stresem, który jest w niej, w związku z wysłaniem dziecka do przedszkola. Czytaj dalej To nie jest „problem” dziecka, również TWÓJ! Przedszkole a lęki

Uczyć się wybaczać, to zmuszać się do darowania krzywd, które nie zostały uznane! WYBACZE’NIE!

Często dostaję pytania dotyczące wybaczenia. Jak się go nauczyć? Czy warto iść na kurs radykalnego wybaczenia? Jak wybaczać? Czy wybaczać? Co można a co nie? Czy wybaczenie jest konieczne?

Jest mi przykro kiedy patrzę na ofertę kursu czy warsztatu wybaczania. Jeśli jest to wybaczanie w definicji Tippinga, tak zwane radykalne wybaczenie, to każdy kto wgłębił się w znaczenie owego „radykalnego wybaczenia” wie, że nie można się tego nauczyć! że nie jest to coś co można zdobyć jako kolejny cel! nie jest to coś co można osiągnąć, nie jest to też coś co można traktować jako środek do osiągnięcia ukojenia wewnętrznego! Czytaj dalej Uczyć się wybaczać, to zmuszać się do darowania krzywd, które nie zostały uznane! WYBACZE’NIE!

Oczekiwania i założenia, źródłem rozczarowań

W ostatnim czasie dopełniło się moje przekonanie, które gdzieś od dłuższego czasu kołacze się po mojej głowie. Oczekiwania są źródłem rozczarowań. Przez moment miałam nawet wrażenie, że jestem w pewnym sensie uzależniona od tych rozczarowań.

Oczekiwania… w moim przekonaniu są to założenia powstające w naszych głowach. Takie ‚przepowiednie’ dotyczące przyszłości, zarówno wydarzeń jak i osób, ich cech, zachowań. Zakładamy pewien potencjalny scenariusz, gdzie z góry przewidujemy konkretny przebieg sytuacji, który jeśli ‚spełni się’ przyniesie nam satysfakcję. Czytaj dalej Oczekiwania i założenia, źródłem rozczarowań

Kiedy sam siebie sabotujesz! W niewoli dawnych schematów. Starcie CHCĘ kontra POWINNAM

Mam w sobie małe, bezradne, zależne i nieporadne dziecko. Dziecko to budzi się we mnie i czasem zamiast być dorosłą, samodzielną i niezależną kobietą, staje się tą małą dziewczynką, którą kiedyś byłam.

W dalszym ciągu uruchamia się we mnie stary schemat. Dawno nieaktualny, ale jakże znany i mimo, że krzywdzący to w tej krzywdzie znajduje się złudne poczucie bezpieczeństwa. Takie wrażenie jakbym była w „domu” – przewidywalność, obłędna ale tak znajoma i bliska. Czytaj dalej Kiedy sam siebie sabotujesz! W niewoli dawnych schematów. Starcie CHCĘ kontra POWINNAM

Opowieść Ani, w oczekiwaniu na upragnioną uwagę…

Chciałabym Wam przedstawić opowieść Ani, o pewnej zależności w jej życiu, której nie rozumiała, a którą kierowała się w relacjach z ludźmi. Napisała mi, że w momencie kiedy zrozumiała źródło, tej niczym nieokiełznanej potrzeby wyczekiwania na uwagę, przestała o nią zabiegać. Ten przymusowy schemat zachowań prysł niczym bańka mydlana. Uwalniając tym samym jej radość, która w końcu mogła wydobyć się spod przytwierdzonej do jej twarzy maski SMUTKU.

Ja osobiście doświadczyłam takiej zmiany wiele razy. Bo kiedy zdasz sobie sprawę, że pustkę czy brak, który w sobie nosisz możesz zapełnić tylko ty sam, wtedy zaczną dziać się cuda. Wtedy właśnie zaczyna się zmiana… Czytaj dalej Opowieść Ani, w oczekiwaniu na upragnioną uwagę…

W drodze do odzyskania zagubionej gracji! FILM #8

Czuje przeogromną potrzebę podzielenia się z Wami moją radością. Jest pierwszy kroczek w drodze do odzyskania zagubionej gracji. Otaczam troską swoje ciało, które nie jest tylko bezdusznym kawałem mięcha. Jest niedocenianą, niezadbaną cudowną, wyjątkową i niepowtarzalną formą dla mojego urokliwego ducha <3 Czytaj dalej W drodze do odzyskania zagubionej gracji! FILM #8

Dbając o swoje ciało – powrót do DIETY! Otyłość, to tylko objaw…

Jakiś czas temu walczyłam z otyłością, teraz przyszła pora na ostateczną rozprawę ze zbędnymi kilogramami (Czytaj post: Jak schudłam 20 kg?! Walczę dalej, wiem, że dam radę!). Wracam na dietę, aby dotrzeć do optymalnej wagi. Nie chodzi nawet o konkretny wynik, o konkretną liczbę jaka ma pojawić się na wyświetlaczu wagi. Dążę do zdrowia, do dobrego samopoczucia.

Dzielę się z Wami tym faktem, bo przez najbliższe miesiące będziecie obserwować jak zrzucam z siebie kolejne ‚zbędności’, w tym kilogramy. Czytaj dalej Dbając o swoje ciało – powrót do DIETY! Otyłość, to tylko objaw…

Gniew, po drugiej stronie smutku…

Emocje, których nie mogliśmy czuć, bo nam na to nigdy nie pozwalano, nie przestają istnieć w momencie kiedy opanujemy do perfekcji „sztukę” ich TŁUMIENIA. One zostają zepchnięte w głąb nas, są tam i czekają, na moment, kiedy będą mogły wyskoczyć. Oczywiście w najmniej odpowiednim momencie. Są również zapisane w naszym ciele, między innymi w zamrożonych w bezruchu mięśniach.

Kiedy jesteśmy skupiskiem stłumionych emocji, pozornie zwykła sytuacja może wywołać w nas zupełnie nieadekwatne zachowania. Tak jak w przykładzie na końcu artykułu.

Dziś chciałabym podjąć temat jednej z wielu emocji – GNIEWU. Czytaj dalej Gniew, po drugiej stronie smutku…