Kontakt z Wewnętrznym DZIECKIEM. Jak procesuję emocje? Film #11

Zapraszam Was na film, o tym jak nawiązuję kontakt z Wewnętrznym Dzieckiem. Temat procesowania miałam podjąć na samym początku. Miał to być trzeci czy czwarty film, a nie jedenasty. Mówienie o tym okazało się jednak dla mnie dość trudne, wewnętrznie zablokowana przez strach. Po pierwsze miałam zgrzyt żeby w ogóle nagrać, jak nagrałam to dobry tydzień czekałam, aż przyswoję, poczuję i pojmę przyczynę tego strachu ♥

Przełamałam kolejną ogromną obawę, która w tle kołatała się po mojej głowie. Czy ze mnie nie jest oby na pewno jakaś nawiedzona wariatka?
Co znaczyło, że sama do końca nie pozwalałam sobie na życie tym, co jest dla mnie tak dobre, uzdrawiające. Dzięki czemu zaczęłam na nowo i naprawdę żyć.

Już jestem ♥

Uwielbiam to swoje „szaleństwo”, a ostatnią rzeczą jakiej bym chciała to wrócić do przeszłej, rzekomej „normalności”. Życzę Wam abyście bez obaw stali się szaleńcami i otaczali się podobnymi sobie osobami.

Niesamowicie cieszy mnie fakt, że zaczynają otaczać mnie cudowni ludzie! Coraz ich więcej, ku mojej radości. Kiedy mówię do bratniej duszy „Ale źle się czuję, to chyba te emocje” słyszę „Oddychaj głęboko, jestem z Tobą!„. Kiedy przychodzę do przyjaciółki ze zbolałym gardłem, ona pyta „Co tam zatrzymałaś? Czego nie powiedziałaś?„. Kiedy po raz kolejny opowiadam część swojego życia, płacząc nie mogę prawie mówić, słyszę „Płacz kochana, płacz… to oczyszcza duszę„. Jak ja uwielbiam takie szaleństwo ♥

Zapraszam Was na film!


W tym miejscu chciałabym podziękować mojej mentorce Magdalenie Szpilce, która była i jest moją nauczycielką. Poprowadziła mnie trzymając za rękę, krok po kroku w świat emocji ♥  To właśnie Madzia nauczyła mnie procesu, który opisuje w poniższym filmie. Podzieliła się ze mną wiedzą, którą zdobywała przez wiele lat własnym doświadczeniem. Dziękuję, że wyraziła zgodę, abym się z Wami tym „skarbem” podzieliła. (Zapraszam serdecznie do mojego nieocenionego źródła inspiracji: magdalenaszpilka.com; kanał Madzi na YouTube)


Linki do odniesień pod filmem.
Jeśli macie pytania piszcie, odpowiem na nie w komentarzach lub w kolejnym filmie 🙂

Linki:
– Filmik o wewnętrznym kontakcie, animacja (obciążające łańcuchy)
– Pierwsze spotkanie „Mam ciało! Ono czuje, ono pamięta! Odkryłam swoją bramę do świata emocji…”
– Drugie spotkanie „Przełomowy czas! Tuląc swoje wewnętrzne dziecko!”
– Film o regresji (jak przeszłość wpływa na nas aktualnie, przykład z życia)

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Zostaw komentarz...

  • Marzena

    bardzo dziękuję za ten film, wszystko pięknie wyjaśniasz. Miałam ciarki, gdy Ciebie słuchałam, czułam w sercu , jak jesteś krzywdzona. Oczywiście to ze mną zarezonowało bardzo. Próbuję rownież nawiązać kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem i dać mu to, czego nie dostało kiedyś dawno. Zobaczymy, jak to za działa u mnie… <3

    • Dziękuję <3 Marzenko z całego serca powodzenia! Kontakt ze sobą to coś najcudowniejszego <3 Ściskam!

      • Marzena

        zauważyłam, że moje Dziecko przychodzi do mnie bardzo często. Objawia to się bolesnym skurczem serca, takim strzałem w serce. Wcześniej już nauczułam się zauważać , że wtedy coś na zewnątrz jest dla mnie nie ok. A teraz wiem, kto te sygnały dawał… 🙂 Moje wewnętrzne Dziecko… ciągle jest we mnie, jest tak blisko, jest cały czas. Próbuje mnie chronić… Mam problem raczej ze stanięciem w Dorosłym…. i przekonaniem dziecka, że ono jest chronione, najważniejsze, ze nie ma się czego bać…Ale trochę się już udaje. Będe obserwowac skutki. Najważniejsze, że to poczułam, że znalazłam Was ( Ciebie i Magdę Szpilkę) i ” Powrót do swojego wewnętrznego domu” się z tym wszystkim zsynchronizował…i filmiki Magdy … No dzieje się. Dziękuję <3

        • Tak ja też mam wiele objawów w ciele, wołających o uwagę. Marzenko niech się dzieje! To jest piękne… a jak już się zaczęło to popłynie w cudowną stronę <3

  • Asia

    Madziu jesteś dla mnie ogromną inspiracją ! Dziękuję Ci z całego serca za to czym się dzielisz! Pozdrawiam ciepło. Asia

    • Dziękuję Asiu <3 Kiedy czytam tak miłe słowa, moje wątpliwości czy powinnam opowiadać o "takich rzeczach" pryskają jak bańka mydlana!

  • Hala

    Dziękuję Ci bardzo za ten filmik. Aż się popłakałam w trakcie, bo mam podobne lęki – przed wypowiadaniem swojego zdania, przed byciem ocenianą, wyśmianą… Dużo do przerobienia i cała ja do pokochania 🙂

    • Dzieluje! Hala rozkochaj się w siebie, to najlepsze co można w życiu osiągnąć 🙂 a potem będziesz promieniowac miłością!

  • Marzenko moje pierwsze spotkanie to piwnica, ciemne, zimne pomieszczenie, gdzie nie było nawet jednej żarówki małej. Skyline, małe, przestraszone dziecko, jak dzikie zwierzątko! Nic! Gratuluję! Wracaj tam i wywracaj dom do góry nogami! Aby piwnica stała się poddaszem, ja tak robiłam… Bałam się a teraz z sentymentem wspominam! Gratuluję pierwszego odkrycia Siebie <3

    • Marzena

      dziękuję Kochana z całego serca. <3

  • Ia

    Magdo, bardzo Cię podziwiam i jestem Ci wdzięczna za to co robisz. Nie mam czasu aż tyle czytać książek, które polecasz (choć żałuję bardzo), ale słucham Ciebie i Szpilki. Spróbowałam kilkakrotnie spotkać się z wewnętrznym dzieckiem. Byłam zaskoczona, że obrazy tak szybko się pojawiają. Posiłkowałam się Twoją medytacja (spotkanie z niemowlęciem), procesowałam emocję oraz wychodziłam naprzeciwko mojego wewnętrznego dziecka zgodnie z filmikiem jakiegoś terapeuty na youtubie. Gdy szukałam niemowlęcia, zobaczyłam siebie w łóżeczku szczelnie zawiniętą i związaną w beciku (kiedyś były takie, zawiązywane na kokardki) – a ja mam ataki klaustrofobii i paniki. Może to ma jakiś związek?
    Procesując emocję -przykrość, która mnie spotkała w pracy – wywołałam przykrość z dzieciństwa. Szukając wewnętrznego dziecka – bez procesowania emocji, ale po prostu wychodząc mu na spotkanie – zobaczyłam przerażający widok. W ciemnym i pustym pomieszczeniu stała mała dziewczynka w skromnej sukience, z opuszczoną głową i opuszczonymi ramionami. Najstraszniejsza była ta ciemność i pustka oraz to, że dziecko było bez twarzy – jakby twarz była zamazana na fotografii ciemnym flamastrem. Próbowałam nawiązać kontakt (jak radzi pan na youtubie), ale dziewczynka-ja była bierna.
    Mam teraz drugiego już psa, ale przez całe dzieciństwo marzyłam tylko o własnym psie, ale rodzice nie zgadzali się na to. Na 7 urodziny kupili mi maskotkę-pieska. Pamiętam jak wpatrywałam się w niego i próbowałam zaczarować żeby ożył. Postanowiłam, że „pójdę” do mojego wewnętrznego dziecka i opowiem o moim obecnym żywym psie. Dziewczynka była troszkę bardziej widoczna i zainteresowana tym co mówię. Gdy do niej mówiłam i opowiadałam o psie – o jej i moim spełnionym marzeniu – zapytałam ją jak miał na imię pies-maskotka z dzieciństwa, bo zapomniałam. I tu cud się stał. Bo dziewczynka „ja” szybko mi odpowiedziała i powiedziała imię psa-maskotki. A więc moja podświadomość przypomniała mi konkretny szczegół. Bo faktycznie przypomniałam sobie jak nazywałam tego pluszaka. Niesamowite!

    • Dziekuje! Ależ cudownie! Niesamowicie się cieszę. Podeślij mi proszę namiar na ten filmik. Robisz piękne rzeczy Ia! Ja również na książki mam mało przestrzeni ale znajdzie się więcej z czasem 🙂 Klaustrofobia, oczywiście że możliwe, że a to związek. Wszystko co budzi niepokój i myśl typu „czemu to dzieciątko jest takie posciskane” niesie przekaz. Ty wiesz, wróć tam i weź dziecko na ręce jeśli jesteś gotowa, przytul je i odwin z becika, połóż do łóżeczka niech leży swobodnie ciesząc się możliwością ruchów. Zaufaj Sobie! Sprawdź czy coś się zmieni i koniecznie napisz do mnie. A pierwsze moje spotkanie również było pełne chłodu, ciemnosci, skolone dziecko w kącie piwnicy, nie widać było twarzy. Ja „wyczarowalam” malutka lample, która oswietlila ten przeraźliwy mrok. Światłem byłam ja dorosła, moja uwaga i troska <3 Takie rozmowy wnoszą wiele, również zapomnianych faktów z przeszłości. Podświadomość jest jaskinią pełną skarbów, kto odważy się tam wejść zyska niezwykłe życiowe bogactwo! Cieszę się razem z Tobą! ŚCISKAM! <3