Odżywianie… co czytam, co oglądam :)

Jeść przecież trzeba, a jeśli nie ma się idealnych nawyków żywieniowych, trzeba poczytać 🙂 Ciekawe artykuły, również przepisy. Chociaż ja przepisów szukam ‚oczami’. Wpisuje poszukiwaną nazwę i przeglądam grafiki google, to co wpadnie mi w oko, przygotowuję  🙂 Czytaj dalej Odżywianie… co czytam, co oglądam 🙂

Film, najlepszy sposób na domowy wieczór we dwoje?

Sobotni wieczór.

Pomyślnym zbiegiem okoliczności, nasze cudowne dzieci, udało się wyprawić do snu, przed 20:00. W ostatnim czasie, rozregulowanym wyjazdami wakacyjnymi, zaburzającymi nasz ‚normalny’ rytm dnia, to nie lada wyczyn. Powrót na stare tory. Oby 🙂

Z maluszkami jest tak, że są cudowne, dają ogromną radość, człowiek każdego dnia dziękuję Bogu, za szczęście jakie stało się jego udziałem.  A wieczorem opada z sił. Bo wychowanie dzieci, to wymagająca praca. Czytaj dalej Film, najlepszy sposób na domowy wieczór we dwoje?

Dzieci, nasze lustereczka…

Sytuacja z placu zabaw.

Spotykają się dwie mamy, może trzy. Rozmowa pochłania je niemal tak, jak szalona zabawa ich własne dzieci. Mamy za temat rozmowy, podjęły inną mamę, która jest nieobecna. Opowiadają historie, teorie…  takie jakby, to nazwać plotkowanie. Od czasu do czasu niemiły epitet, w kierunku obgadywanej nieobecnej. Czytaj dalej Dzieci, nasze lustereczka…

W poszukiwaniu siebie

Dzisiejszy dzień jest kolejnym krokiem do zmian. Do poszukiwania i poznania siebie.

Miej cierpliwość do tego wszystkiego,
co w twym sercu nie jest rozwiązane…
Spróbuj pokochać same pytania…
Nie szukaj odpowiedzi…
które nie mogą być ci dane,
ponieważ nie potrafiłbyś ich przeżyć.
Sztuka zaś w tym,
aby wszystko przeżyć.
Żyj więc teraz pytaniami.
Może właśnie wtedy,
stopniowo,
niepostrzeżenie,
pewnego odległego dnia dożyjesz,
odpowiedzi.

Czytaj dalej W poszukiwaniu siebie

Blisko siebie, a jednak obcy…

Jestem jeszcze w emocjach, wstrząśnięta, pełna współczucia.

Mieliśmy odwiedziny dalszego znajomego, bardzo sympatyczny, serdeczny i pomocny człowiek. Emanuje od niego spokój. Zaczęliśmy rozmawiać o dzieciach, bo temat niemal sam się wciskał na kolana. Podczas krótkiej rozmowy, podzielił się z nami czymś, o czym nie mieliśmy pojęcia. Wiemy, że ma dwoje dzieci, ale o tym, że miał trzecie nie wiedzieliśmy. Czytaj dalej Blisko siebie, a jednak obcy…

Żyjemy, jakbyśmy nigdy nie mieli umrzeć

Życie. Historia mężczyzny który ciężko pracował, nie rzadko ponad własne siły. Po kilkanaście godzin, również w stresie. Dzięki tej ciężkiej pracy zgromadził dużą ilość pieniędzy, nie musiał niczego (poza czasem) żałować, ani rodzinie, ani sobie.  W ilości posiadanych pieniędzy, w sukcesie upatrywał szczęścia i myślał, że przez to, da radość sobie i swojej rodzinie. Dzięki temu mogli pozwolić sobie na wiele.  Wydawało się, że prowadzą sielskie życie, jak z telewizyjnych reklam, o idealnej, kochającej rodzinie. Taki wzór do naśladowania, może faktycznie tak było.

Czytaj dalej Żyjemy, jakbyśmy nigdy nie mieli umrzeć

Mamo, gdzie wychodzisz? Celne pytania, trudne odpowiedzi.

Przebieram się, w nową bluzkę, czeszę się, rozpuszczam włosy… Szykuje się do robienia zdjęcia.

Wychodzę z łazienki, moja córcia patrzy na mnie, ze zdumieniem i radością, dotykając mojej bluzki, mówi. Mama ładnie wyglądasz. Jedziesz na zakupy?
Daje do myślenia, prawda?

Moje kilkuletnie dziecko wie, że skoro przebieram się w ładne ubranie, uwalniam włosy z codziennego koka, to jest coś na rzeczy. Albo przyjdą goście, albo mama gdzieś jedzie. Czytaj dalej Mamo, gdzie wychodzisz? Celne pytania, trudne odpowiedzi.

Szczęście. Magiczne słowo, czy życiowy cel?

To pojęcie które przewija się podczas każdych życzeń.

Dużo szczęścia, pomyślności… dużo zdrowia i szczęścia…

Magiczne słowo SZCZĘŚCIE. Niedoścignione pragnienie wszystkich z nas. Moim zdaniem szczęście nie jest czymś, co możemy dostać. Co się nam cudownie trafi lub też nie.

Czym jest szczęście? Po czym poznać człowieka szczęśliwego? Po tym, że ma duży dom, fajny samochód? Jest to kwestia posiadania?  Może urody? Ładnego współmałżonka? Szczęśliwy dobrze się ubiera? Ładnie się wyraża? Umie dobrze się zachować? Nie! To nie jest miara, którą ja mierze… Czytaj dalej Szczęście. Magiczne słowo, czy życiowy cel?

W cudzej skórze… kradnąc tożsamość

Znalezienie ciekawego filmu zajmuje mi dużo czasu. Mąż dziś pokazał mi listę filmów dokumentalnych. Oparte na prawdziwych historiach, kryminały, możemy również zaliczyć je do kategorii dramat. Ja lubię dramaty… może dlatego, że są życiowe, można czegoś się nauczyć. Takie blisko ludzi. A jak wiadomo ludzki los nie jest pozbawiony dramaturgii.

Historia rodziny, w której jedno z dzieci zaginęło. Zniknął bez śladu chłopiec, w wieku kilkunastu lat. Wieczoru, gdy ślad po nim zaginął, dzwonił do domu i prosił, żeby ktoś po niego przyjechał, odebrał brat. Powiedział, żeby wrócił na piechotę… być może z kolejnej z wielu ucieczek z domu. W rodzinie rozpacz, żal… obwinianie starszego brata. Czytaj dalej W cudzej skórze… kradnąc tożsamość

Moja twórczość ujrzy światło dzienne…

Zastanawiałam się nad tym długo. Czy spróbować nawiązać współpracę z portalem, który uważam za wartościowy.

Biłam się z myślami…

Dlaczego?
Z obawy, że to co piszę trafi do, kogoś kogo znam, mniej lub bardziej… Nigdy nie lubiłam publicznych wystąpień. Z natury jestem introwertykiem. Upubliczniając swoje myśli, wystawiam się na ocenę. A jak wiadomo mało kto lubi być oceniany. Czytaj dalej Moja twórczość ujrzy światło dzienne…