Rozszerzanie mojego „mogę”

Dobrze pamiętam dzień gdy, cała dumna z siebie, z głową podniesioną ku górze – myślałam – TAK! przejechałam 5 kilometrów rowerem. Byłam zdumiona, że można tak wielki dystans przejechać rowerem, ot tak dla samego jechania. Tak było kilka lat temu.

Wczoraj przejechałam 23 km, ot tak dla samej przyjemności poruszania się, obserwowania natury, poczucia swojego ciała w ruchu.

Kiedy w miniony weekend przejechałam 30 km poszerzyłam swoje „mogę”. Rozerwałam bańkę od środka, nie zmieściłam się już w pomieszczeniu, w którym siebie zamknęłam. Nie dało się już pochylać głowy od ciężaru napierającego stropu. Zrobiłam dziurę w dachu swojego już nazbyt ciasnego domu. Teraz moja głowa wystaje i widzi, że istnieje przestrzeń znacznie szersza niż ta ograniczona, w którą uwierzyłam.

To poszerzanie swojej mocy nie ogranicza się do ilości przejechanych kilometrów, a jedynie jest częścią zmian, które się w tak prostych rzeczach objawiają.

Przybieram się do tworzenia nowego WIELKIEGO projektu, który powinien trwać jakieś pół roku może troszkę dłużej i jak nigdy wcześniej czuję, wiem, że mogę! Mogę, tyle ile planują a nawet sto razy więcej mogę…

Jedyne co mnie zatrzymuje to limity jakie uznałam za prawdziwe, ograniczenia, które stworzono, a ja w nie uwierzyłam.

Wierzę, że MOGĘ – więc mogę. Dowiaduję się każdego dnia, że mogę znacznie więcej niż myślę. Otwieram się na MOC, która uśpiona, dżemie skulona w moim wnętrzu… wszystko ma swój czas. Przyjdzie dzień kiedy ma MOC, jak lew ryczący, rozedrze swym odważnym rykiem wszelkie ramy.

Czy zauważasz jak poszerza się twoje własne – mogę?


Zainspirowana cytatem:

Jeśli chcesz zbudować statek, nie zwołuj ludzi, aby ci przynieśli drzewo, przygotowali narzędzia, nie przydzielaj zadań i pracy, lecz wzbudź w nich tęsknotę za dalekim, bezkresnym morzem…

Zaczytuję się w dziełach Antoine de Sainte-Exupery, już po tym jak piszę… widzę, że wszystko z czym się stykam pozostawia kwiecisty ślad we mnie. Dlatego warto zwrócić uwagę na to czym się karmimy. By zamiast kwiecistych śladów, nie pozwalać wrzucać w siebie śmieci.

Wkrótce: Co nieoglądanie telewizji i nieczytanie wiadomości, newsów ze świata zmieniło w moim życiu?

Zostaw komentarz...