Z życia Alicji, bo „Dzieciństwo ma znaczenie!”

Dziś zapraszam trzecią historię z cyklu Dzieciństwo ma znaczenie!. Każdy z nas ma historię do opowiedzenia, być może też masz potrzebę podzielić się najcenniejszym co masz? Sobą i swoim doświadczeniem? Napisz do mnie!

W dzisiejszym poście przedstawiam, historię dzieciństwa Alicji, jej odbiór tego co się z nią działo, jak to wpłynęło na jej dorosłe życie. Poniżej cytuję nadesłany do mnie list: Czytaj dalej Z życia Alicji, bo „Dzieciństwo ma znaczenie!”

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry
1

Opowieść Ani, w oczekiwaniu na upragnioną uwagę…

Chciałabym Wam przedstawić opowieść Ani, o pewnej zależności w jej życiu, której nie rozumiała, a którą kierowała się w relacjach z ludźmi. Napisała mi, że w momencie kiedy zrozumiała źródło, tej niczym nieokiełznanej potrzeby wyczekiwania na uwagę, przestała o nią zabiegać. Ten przymusowy schemat zachowań prysł niczym bańka mydlana. Uwalniając tym samym jej radość, która w końcu mogła wydobyć się spod przytwierdzonej do jej twarzy maski SMUTKU.

Ja osobiście doświadczyłam takiej zmiany wiele razy. Bo kiedy zdasz sobie sprawę, że pustkę czy brak, który w sobie nosisz możesz zapełnić tylko ty sam, wtedy zaczną dziać się cuda. Wtedy właśnie zaczyna się zmiana… Czytaj dalej Opowieść Ani, w oczekiwaniu na upragnioną uwagę…

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dzieciństwo Basi. Zapowiedź pierwszej rozmowy z cyklu „Dzieciństwo ma znaczenie!”

OPOWIADANIE o dzieciństwie. Basia swoje życie podsumowuje jednym zdaniem „Od cierpienia do wolności, tak wygląda moja droga„.

Dzieciństwo ma znaczenie?
Basia ma kilka lat, beztrosko bawi się na podwórku, ciągle chce być w ruchu, chce tworzyć, śpiewać, tańczyć, trudno jej się zatrzymać choć na chwilkę. Jest twórcza i bardzo odkrywcza. W oczach otoczenia jak i rodziców wydaje się być aż nadto aktywna. Czy ta aktywność jest naturą tego dziecka, czy może ma swoja przyczynę? Może jest wołaniem o troskę, uwagę i o obecność? Czy ktoś choć przez chwile pomyślał, że ta mała Basia mimo, że wśród ludzi, czyje się samotna? Brakuje jej wsparcia? Czy ta ‚nadpobudliwość’ nie jest wołaniem „Ja tu jestem, zauważcie mnie w końcu!” Boi się zatrzymać, usiąść i poczuć, a aktywność skutecznie to zagłusza.

Patrzę na tą dziewczynkę. Myślę… nie sposób nie pokochać takiego dziecka, uśmiecham się, dalej patrzę. Widzę w jej oczach marzenie, ciche pragnienie wakacji, wspomnienie minionego lata i oczekiwanie na kolejne.

Czy Basia lubi swoją codzienność? Czytaj dalej Dzieciństwo Basi. Zapowiedź pierwszej rozmowy z cyklu „Dzieciństwo ma znaczenie!”

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry