Siła interpretacji, widzisz to co chcesz zobaczyć! Polecam „Alicja po drugiej stronie lustra” 2016

Kadr z filmu ‚Alicja po drugiej stronie lustra” połączony z jednym z pięknych, pouczających cytatów z filmu. Nie przepadam za filmami fantasy. Alicję zaczęłam oglądać bardzo sceptycznie.

Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że jest to piękna historia pokazująca jak w ludziach rodzi się złość, frustracja i chęć zemsty, bo bynajmniej nie są tacy od urodzenia. Opowieść o nadziei, zmianie, chęci zrozumienia. Niesamowita podróż w czasie, w celu ratowania przyjaciela. Niestety przeszłości nie da się zmienić, jednak jeśli zechcemy, możemy się z niej wiele NAUCZYĆ. Tej umiejętności życzę nam wszystkim!

Niesamowita jest siła INTERPRETACJI! Wszędzie można znaleźć budujące piękno i nieocenione wartości! Czytaj dalej Siła interpretacji, widzisz to co chcesz zobaczyć! Polecam „Alicja po drugiej stronie lustra” 2016

Mam ciało! Ono czuje, ono pamięta! Odkryłam swoją bramę do świata emocji…

Dziś miał być artykuł o komunikacji, obecności, potrzebie bycia wysłuchanym, on będzie jednak później, bo życie teraz podsuwa mi inny temat.

Kolejny dzień z życia, jestem zmęczona, boli mnie głowa, najchętniej poszłabym spać, odpoczęła, aktualnie nie jest to możliwe. Nie mogę powiedzieć moim dzieciom „Kochani, mama nie najlepiej się czuję, muszę odpocząć, potrzebuję czasu dla siebie, poradzicie sobie sami?”. Tak samo nie mogę w nocy powiedzieć mojemu ząbkującemu, płaczącemu niemowlakowi „Dziecinko, śpij, mama jest zmęczona i tak bardzo chce spać, bo tak dawno nie przespała całej nocy”. Patrzę teraz na siebie i widzę czerwone oczy, lekko podpuchnięte, przekrwione, również ze zmęczenia ale głównie od wieczornego płaczu.

Chciałabym się z wami podzielić niesamowitym spotkaniem, które miało miejsce wczorajszego późnego wieczoru. Wierzę głęboko, że może to wam pomóc, WAM, poszukiwaczom, takim jak JA. Czytaj dalej Mam ciało! Ono czuje, ono pamięta! Odkryłam swoją bramę do świata emocji…

Dlaczego ludzie trwają w krzywdzących relacjach?

Niedzielny wieczór, siedzę i spokojnie myślę, o czym by tu napisać. Z reguły o tematy nie muszę się martwić, bo podsuwa mi je samo życie. Tak też jest teraz. Wchodzę na grupę na FB, której jestem jednym z uczestników i widzę pytanie:

„Dlaczego ludzie pozostają w krzywdzących dla nich relacjach?
Czy wychowanie w rodzinie dysfunkcyjnej ma na to wpływ?”

Czuję, że pytanie wzburza moje emocje, chwile myślę i odpisuję na pytanie:

„Ludzie tkwią w krzywdzących relacjach bo to ZŁO nie zaczęło się nagle, tak żeby od razu reagować i uciekać. Wkradało się powoli i stopniowo, wynikało z ich wewnętrznego pogubienia… a jak już tkwią w tej krzywdzącej ‚zupie’ to trudno im w ogóle dostrzec możliwość wyjścia. To tak jakby wejść do kociołka z miłą i ciepłą wodą, nie wiedząc, że pod spodem pali się ogień, woda się podgrzewa i podgrzewa, my się przyzwyczajamy i niemal się gotujemy, ale dalej tam siedzimy. Czytaj dalej Dlaczego ludzie trwają w krzywdzących relacjach?

Bezradność, niepokój i strach. Dzieci – trudne sytuacje.

Chciałabym podzielić się z Wami, tym co czułam w pewnej nietypowej sytuacji, ze swoimi dziećmi. Niestety nie mogę, nie chcę jej opisywać, samą sytuację stwórzcie sami lub przywołajcie jakąś z waszego doświadczenia z własnymi dziećmi. Myślę, że rodzice nieraz są stawiani pod ‚murem bezradności’.

Próbowałam zastąpić sytuację, która okryta została tajemnicą, inną, podobną, ale jakoś nie pasowało. Dzielę się zatem swoimi emocjami, reakcją i wnioskami, z nadzieją, że to wszystko, choć wyrwane z kontekstu, wniesie coś wartościowego w Wasz świat. Czytaj dalej Bezradność, niepokój i strach. Dzieci – trudne sytuacje.

Kiedy runą mury nieświadomości?

Nie wiem, skąd wynika moje refleksyjne podejście do życia? To, że pytam, dociekam, zastanawiam się, analizuje, dowiaduje, nie spocznę póki nie zrobię porządku, z tym, co budzi mój niepokój. Czasem szukam po omacku, nie wiedząc nawet od czego zacząć, ale nigdy nie stoję w miejscu, nie zostawiam obrotu spraw, losowi czy przypadkowości zdarzeń.

Nie wierzę w przypadki… każda spotkana osoba, przeczytana książka, to z kim rozmawiam, wywiera na mnie wpływ, powoduje jakąś zmianę. Choćby błahą, ale zawsze jest efekt, tego spotkania, z drugim człowiekiem.

Dorosły może decydować, o tym, z kim przystaje. Czy czyjeś towarzystwo, czy zachowanie mu odpowiada, czy wręcz odwrotnie. Jeśli nie, może obrócić się na pięcie i pójść w dal… nie wspominając więcej tej niechcianej znajomości. Może również bronić się przed atakami innych, umie reagować, nie musi się bać.

Sprawa z dziećmi ma się zupełnie inaczej. Nie bez powodu, mówi się, że rodziców się nie wybiera. Bo faktycznie tak jest. Czytaj dalej Kiedy runą mury nieświadomości?

Czy musimy kochać swoich rodziców?

Czytam nowe książki. Książki, o tematyce bardzo dla mnie aktualnie ważnej, o tym jak nasze doświadczenia z dzieciństwa wpływają na aktualne życie i postrzeganie świata.

Czytając niektóre wersety, mam wrażenie, że książka jest również o mnie. Przedstawia sytuację niemal wyjęte, z moich zagubionych wspomnień.

Zadziwia mnie śmiałość autorki, do przedstawiania i formowania swoich racji, mimo sprzeciwu społecznego. Nieopisana odwaga do przełamania tego społecznego TABU.

Książka „Bunt Ciała” Alice Miller, w każdym niemal słowie próbuje udowodnić i przekonać czytelnika, że dzieciństwo ma ogromny wpływ na nasze dalsze życie. Ja bardzo, w tą teorie wierzę, więc zdecydowanie jest to książka dla mnie. Czytaj dalej Czy musimy kochać swoich rodziców?

Kobieta, istota niepoczytalna

Godzina 23:00. Ja jestem w szoku… nie mogę wyjść z podziwu, co do zmienności moich emocji.

W tej chwili, jestem pełna radości, energii. Taki super extra power, radość życia na najwyższym poziomie, wręcz obłędna.

Przez poprzednią niespełna godzinę, płakałam bez opamiętania… oj dawno tak nie płakałam. Oczy czerwone, łzy na twarzy, na ubraniu, wszędzie. Widok iście tragiczny. Dobrze, że miałam w zasięgu troskliwe ramię mojego towarzysza życia. Czytaj dalej Kobieta, istota niepoczytalna

Uzdrawiająca moc DIALOGU

Uczucia, niby takie proste słowo, często używane… choćby w stwierdzeniu ‚ale słabo dziś się czuję”. Czuć coś, czuć się, odczuwać… mowa o emocjach, które nie są dla większości z nas ani łatwe, ani przyjemne. Bywają wręcz uciążliwe, bo bardzo wpływają na nasze zachowania. Są nieodłączną częścią nas i należy nauczyć się z nimi radzić. Odpowiednio do nich podejść, pozwolić sobie na odczuwanie.

Okazywanie pozytywnych emocji takich jak zachwyt, radość, akceptacja, empatia, miłość, łagodność, jest jak najbardziej akceptowane, a wręcz pożądane. Czasami mam wrażenie, że wymagane. Tak aby na naszej twarzy ciągle gościł uśmiech, bez najmniejszego grymasu. Bo smutna twarz będąca oznaką zmartwienia, jakiś trosk, jest nie wygodna dla otoczenia. Jest trudna, problematyczna. Czytaj dalej Uzdrawiająca moc DIALOGU

W poszukiwaniu siebie

Dzisiejszy dzień jest kolejnym krokiem do zmian. Do poszukiwania i poznania siebie.

Miej cierpliwość do tego wszystkiego,
co w twym sercu nie jest rozwiązane…
Spróbuj pokochać same pytania…
Nie szukaj odpowiedzi…
które nie mogą być ci dane,
ponieważ nie potrafiłbyś ich przeżyć.
Sztuka zaś w tym,
aby wszystko przeżyć.
Żyj więc teraz pytaniami.
Może właśnie wtedy,
stopniowo,
niepostrzeżenie,
pewnego odległego dnia dożyjesz,
odpowiedzi.

Czytaj dalej W poszukiwaniu siebie

Blisko siebie, a jednak obcy…

Jestem jeszcze w emocjach, wstrząśnięta, pełna współczucia.

Mieliśmy odwiedziny dalszego znajomego, bardzo sympatyczny, serdeczny i pomocny człowiek. Emanuje od niego spokój. Zaczęliśmy rozmawiać o dzieciach, bo temat niemal sam się wciskał na kolana. Podczas krótkiej rozmowy, podzielił się z nami czymś, o czym nie mieliśmy pojęcia. Wiemy, że ma dwoje dzieci, ale o tym, że miał trzecie nie wiedzieliśmy. Czytaj dalej Blisko siebie, a jednak obcy…