Mistrzowska gra pozorów! Dlaczego nie chcemy odkryć, kim jesteśmy?

Wyobrażam sobie, że stoję po środku bezkresnej przestrzeni. Nie stoję sama, otaczają mnie ludzie, wszyscy których kiedykokwiek miałam okazję poznać. Ogromna ilość osób. Moja rodzina, znajomi bliżsi, dalsi, osoby, które znam z widzenia, z którymi kiedyś rozmawiałam, lub w ogóle nie miałam ku temu okazji. Jestem. Powoli kręcę się w koło i widzę ich wszystkich razem, patrzę też na każdego z osobna.

O jednych wiem więcej, o innych mniej. Ale łączy ich pewna wspólna cecha, są mistrzami stwarzania pozorów, robienia dobrego wrażenia. Są wirtuozami gry aktorskiej, udawania, o niektórych można by powiedzieć, że majstersztyk fałszu i obłudy.

Czy to jakaś straszna wizja, obłąkanego człowieka? Sądzę, że to codzienność nas wszystkich. Czytaj dalej Mistrzowska gra pozorów! Dlaczego nie chcemy odkryć, kim jesteśmy?

W cudzej skórze… kradnąc tożsamość

Znalezienie ciekawego filmu zajmuje mi dużo czasu. Mąż dziś pokazał mi listę filmów dokumentalnych. Oparte na prawdziwych historiach, kryminały, możemy również zaliczyć je do kategorii dramat. Ja lubię dramaty… może dlatego, że są życiowe, można czegoś się nauczyć. Takie blisko ludzi. A jak wiadomo ludzki los nie jest pozbawiony dramaturgii.

Historia rodziny, w której jedno z dzieci zaginęło. Zniknął bez śladu chłopiec, w wieku kilkunastu lat. Wieczoru, gdy ślad po nim zaginął, dzwonił do domu i prosił, żeby ktoś po niego przyjechał, odebrał brat. Powiedział, żeby wrócił na piechotę… być może z kolejnej z wielu ucieczek z domu. W rodzinie rozpacz, żal… obwinianie starszego brata. Czytaj dalej W cudzej skórze… kradnąc tożsamość