„Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham” Relacja MATKA – CÓRKA, kiedy miłość bywa trudna

Relacja matki i córki nie zawsze jest piękna, pełna miłości czy wsparcia, nie zawsze jest taka jakiej byśmy oczekiwały. Kiedy pod słowami „Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham!” kryje się tak wiele, tak wiele, wiele nieuświadomionych spraw, krzywd, bólu i samotności.

Gdy matki szczerze chcą dobrze, ale mimochodem robią zupełnie przeciwnie. Działanie takie jest nieuniknione kiedy żyją uciekając przed sobą, przed bólem a w ich głowach krzyczy przeszłość i ich własna miniona krzywda. Myśląc, że nie ma co się „babrać w bólu” i „lepiej o tym nie myśleć” Czytaj dalej „Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham” Relacja MATKA – CÓRKA, kiedy miłość bywa trudna

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

„MATKI, które nie potrafią kochać” Miłość zranionego, matczynego serca.

Mama, mamusia, mateczka, mamcia, może matka… każdy z nas posiada swoją rodzicielkę. Osobę która stała się ogniwem ucieleśniającym nasze istnienie tu na Ziemi. Każdy z nas, bez wyjątku chce być obdarzony matczyną, cudowną, budującą, piękną miłością, która jest fundamentalną potrzebą człowieka. Byliśmy małymi istotami, tak potrzebującymi tej ukochanej mamy, bliskości, czułości, opieki, troski, tak bardzo zależni, że właściwie nasze całe życie leżało w rękach tej jedynej.

Mama daje nie tylko samo istnienie, przekazuje dziecku całą siebie. Daje swoje wizje, swoje emocje, swoje problemy, przekazuje mu dosłownie wszystko, co stało się jej udziałem przez całe dotychczasowe życie, łącznie z niezaspokojonymi w jej dzieciństwie potrzebami i całym spektrum blizn jakie sama w sobie nosi. Matka nie potrafi świadomie filtrować tego przekazu, nie może tego co złe schować, ukryć, żeby nie zaszkodzić swojemu potomkowi. Człowiek przesiąknięty tragedią, daje tragedię. Człowiek przepełniony szczęściem daje szczęście. Nikt nie może dać więcej niż sam ma, nigdy. Czytaj dalej „MATKI, które nie potrafią kochać” Miłość zranionego, matczynego serca.

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Blisko siebie, a jednak obcy…

Jestem jeszcze w emocjach, wstrząśnięta, pełna współczucia.

Mieliśmy odwiedziny dalszego znajomego, bardzo sympatyczny, serdeczny i pomocny człowiek. Emanuje od niego spokój. Zaczęliśmy rozmawiać o dzieciach, bo temat niemal sam się wciskał na kolana. Podczas krótkiej rozmowy, podzielił się z nami czymś, o czym nie mieliśmy pojęcia. Wiemy, że ma dwoje dzieci, ale o tym, że miał trzecie nie wiedzieliśmy. Czytaj dalej Blisko siebie, a jednak obcy…

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry