Bezradność, niepokój i strach. Dzieci – trudne sytuacje.

Chciałabym podzielić się z Wami, tym co czułam w pewnej nietypowej sytuacji, ze swoimi dziećmi. Niestety nie mogę, nie chcę jej opisywać, samą sytuację stwórzcie sami lub przywołajcie jakąś z waszego doświadczenia z własnymi dziećmi. Myślę, że rodzice nieraz są stawiani pod ‚murem bezradności’.

Próbowałam zastąpić sytuację, która okryta została tajemnicą, inną, podobną, ale jakoś nie pasowało. Dzielę się zatem swoimi emocjami, reakcją i wnioskami, z nadzieją, że to wszystko, choć wyrwane z kontekstu, wniesie coś wartościowego w Wasz świat. Czytaj dalej Bezradność, niepokój i strach. Dzieci – trudne sytuacje.

Związek – warunkiem do odkrycia siebie?

Jeżeli jako dzieci, nie żyliśmy w optymalnych warunkach. Nie stworzono  nam możliwości rozwoju i wzrostu. Nie akceptowano nas w pełni, takimi jakimi byliśmy, tylko strofowano nas i gaszono na każdym kroku, nasz wrodzony zapał do odkrywania. Z dzieci, staliśmy się zamkniętymi na prawdziwe emocje dorosłymi, z małymi, skrzywdzonymi dziećmi wewnątrz nas. Dzieci te łkają zamknięte w piwnicach naszego umysłu i stale dają o sobie znać.

Ale czy mając taką przeszłość jesteśmy już przegrani na całe życie? Nie możemy zrobić nic, żeby odzyskać wolność wewnętrznego JA?

Możemy! Ale żeby choć próbować to robić, musimy znaleźć się w bardziej sprzyjających ku temu warunkach. Jako dorośli musimy próbować wyjść z tych piwnic, do których nas wepchnięto. Czytaj dalej Związek – warunkiem do odkrycia siebie?

Nigdy nie wiemy, co przyniesie dzień…

Życie jest nieokiełznane, nieprzewidywalne i zaskakujące. 

Człowiek spokojnie żyje, rutyna codzienności, przeplatana małymi, drobnymi, czasem większymi odmiennościami. Taki błogi, znany domowy ład.

Jestem na tarasie, piję herbatę, czytam, dzieci się bawią, nic nie zapowiada, że za chwilę ten codzienny spokój zostanie przerwany.

Bez ostrzeżenia, bez możliwości wpływu na sytuację. Bez przygotowania…

Beztroskę kończy przeraźliwy hałas, połączony z krzykiem i płaczem, niemal jednocześnie. Zmysły się wyostrzają, kątem oka widzę co się dzieje, jakby w zwolnionym tempie. Niefortunny upadek, strach, ból… bezradność. Trudne do opanowania emocje. Czytaj dalej Nigdy nie wiemy, co przyniesie dzień…

Podarować sobie kwiaty… Dbasz o siebie i swoje potrzeby?

Pytanie, które towarzyszy mi od niepamiętnych czasów. Budzi się we mnie,  przy okazji pojawienia się potrzeby posiadania, czy zdobywania, nie tylko rzeczy ale również uwagi, zainteresowania…

Czy ja na to, czy tamto zasługuję? Czy to mi się należy?

Przykładowo kiedy chcę kupić, coś dla siebie… za każdym razem biję się z myślami, czy powinnam to mieć, nie z racji braku środków finansowych, a wewnętrznych rozterek. Dotychczas wydawało mi się, że wynika to z takiej nabytej oszczędności, wpojonej konieczności kalkulowania i dbania, aby pieniądze nie były wydawane na marne. Było to uciążliwe, bo każdorazowo wywoływało we mnie niepokój i dyskomfort. Często rezygnowałam z celu, przykładowego zakupu… żeby dać spokój i porzucić ten wewnętrzny młyn, z którym nie chciałam się zmierzyć. Czytaj dalej Podarować sobie kwiaty… Dbasz o siebie i swoje potrzeby?

Na przedszkole nadszedł czas…

Przychodzi taki dzień, kiedy wszystko się zmienia. Człowiek boi się zmian… Nie jakoś panicznie. Ale budzą w nim szereg obaw. Jakie to nowe będzie? Czy damy radę? Co nas czeka?

U nas dzień jutrzejszy będzie kolejnym, przełomowym, życiowym dniem. Kolejnym dniem zmian, które ciągle trwają i nie da się ich zatrzymać. Nieodłączna kolej życiowych losów.

Nasza córeczka pójdzie do przedszkola, po raz pierwszy. Mój mały ukochany, najbliższy i najdroższy człowiek zacznie powoli wychylać się z naszego rodzinnego gniazda. Jej małe skrzydełka rosną już od blisko czterech lat, teraz zacznie je z dnia na dzień coraz bardziej rozkładać. A my w dalszym ciągu będziemy dbać o  ich wzrost. Czytaj dalej Na przedszkole nadszedł czas…

Przemoc emocjonalna…

Pięknie powiedziane. Bardzo istotne! Posłuchajcie. Znalezione przypadkiem… Choć powoli zaczynam wierzyć, że nic nie dzieje się przypadkiem. Po pierwszym kontakcie polubiłam Panią Magdalenę Szpilkę, bynajmniej nie z powodu imienia. Zdecydowanie zapoznam się z pozostałymi dostępnymi materiałami.

Więcej od Magdaleny Szpilki znajdziesz na:

Facebook  ||   Stronie internetowej  ||   Kanale na YouTube

 

Nie bij dziecka! Dla swojego dobra!

Nic nie jest usprawiedliwieniem dla przemocy!

Przemoc jest niedopuszczalna w żadnym stopniu, ani w żadnej formie.
Nawet mały klaps, żaden niby niewinny krzyk!

Jakiś czas temu rozmawiałam z pewną dziewczynką, będąca naszym gościem. Trudno jej było się odnaleźć, w panujących u nas zasadach. Ja cierpliwie tłumaczyłam.

Wyszłam na chwile z pokoju, zostawiając dzieci same, słyszę brzęk. Dobiega do mnie hałas tłuczonego przedmiotu. Zapadła cisza, przerwana szybkimi krokami, uciekającego małego sprawcy. Dziewczynka schowała się pod stół, skuliła się, mając nadzieję, że nikt jej nie zauważy.

Wychodzę i pytam, co się stało, w tym samym czasie spostrzegając, że ze schodów spadł odświeżacz powietrza. Wiem już, co się stało. Pytam jak to się stało i kto to zrobił. Cisza. A że nasz gość wciska się coraz bardziej do ściany, pod stołem, domyśliłam się, kto był sprawcą. Czytaj dalej Nie bij dziecka! Dla swojego dobra!

Prezent dla rocznego dziecka? Czy ono potrzebuje prezentów?

Zbliżają się pierwsze urodziny mojego ukochanego dzieciątka. Dokładnie za kilka dni będę wspominać dzień, w którym mój cud na dobre, już tak namacalnie i widocznie zagościł w naszej rodzinie.

W pierwszym odruchu uruchamiają się plany dotyczące, tortu, gości, prezentu. Bo roczek, bo urodziny… to prezent. Musi być prezent.

Co można kupić rocznemu dziecku? Tak aby było zadowolone? By nam sprawiło satysfakcję patrzenie na dziecko, zacięcie bawiące się nową zabawką. Czytaj dalej Prezent dla rocznego dziecka? Czy ono potrzebuje prezentów?

Małżeństwo, radosna droga?

Niektórzy z was już wiedzą, jak to jest. Inni dopiero się dowiedzą, lub nie będzie im to dane w ogóle.

Ja taką małżeńską drogą idę już przez równe pięć lat, właściwie to idziemy, MY, RAZEM. Niby nie dużo, ale biorąc pod uwagę, że wydaje mi się, że nasz ślub był niemal wczoraj, to świadomość upływu pięciu lat, jest oszałamiająca.

Dokładnie dziś przypada nasz rocznica ślubu. Miło się złożyło, że akurat dziś mamy możliwość być razem inaczej niż na co dzień. Znajomi biorą ślub, odnowimy przysięgę małżeńską, a po ślubie będzie „weselny klimat, tak się zaczyna… strumienie wódki i trochę wina”, nas bardziej interesują tańce hulańce i ewentualne pyszności, niż te polskie, tradycyjne strumienie.

Czytaj dalej Małżeństwo, radosna droga?

Film, najlepszy sposób na domowy wieczór we dwoje?

Sobotni wieczór.

Pomyślnym zbiegiem okoliczności, nasze cudowne dzieci, udało się wyprawić do snu, przed 20:00. W ostatnim czasie, rozregulowanym wyjazdami wakacyjnymi, zaburzającymi nasz ‚normalny’ rytm dnia, to nie lada wyczyn. Powrót na stare tory. Oby 🙂

Z maluszkami jest tak, że są cudowne, dają ogromną radość, człowiek każdego dnia dziękuję Bogu, za szczęście jakie stało się jego udziałem.  A wieczorem opada z sił. Bo wychowanie dzieci, to wymagająca praca. Czytaj dalej Film, najlepszy sposób na domowy wieczór we dwoje?