Miejsce, do którego chętnie wracam… mój DOM :)

Wakacyjny czas dobiegł końca. Dziś pierwszy dzień w domu. Dzień podróży i odpoczynku. Dzień radości i błogiego domowego spokoju.

Jak zwykło się mówić… wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

Czy lubię wyjeżdżać z domu?
Lubię wyjazdy, bo człowiek odcina się od codzienności. Może uciec u coś innego. Inni ludzie, nowe miejsca, nowe możliwości spędzania czasu. Lubię również powroty. Dzięki nim doceniam swoje gniazdko. Ten nasz dom, który jest taki po naszemu. Ma wszystko czego potrzebujemy. Jest i czeka na nasz powrót… Czytaj dalej Miejsce, do którego chętnie wracam… mój DOM 🙂

Rodzicielski, niewidzialny parasol bezpieczeństwa

Bywają dni, gdy zdarza się sytuacja, mogąca mieć nieprzewidziane, poważne, nieodwracalne skutki. Wtedy człowiek myśli jakie to miał szczęście, że nie skończyło się tak źle, jak mogło.

Konkretnie dziś kąpiąc dzieci, młodszemu podwinęła się rączka i zanurkował w wodzie, troszkę się jej napił. Wody co prawda, że nawet nóżek nie przykrywa, ale wystarczy. Nieodpowiedni ruch, chwila nieuwagi i człowiek ma strach w oczach. Tak dbamy o te maluszki, że niemal niewybaczalne wydaje się dopuścić do sytuacji zagrożenia ich zdrowia, nie mówiąc o życiu.

Czytaj dalej Rodzicielski, niewidzialny parasol bezpieczeństwa

Kobieto! Dlaczego pozwalasz się TAK traktować?!

Z życia… Przedstawię Wam sytuację, z którą spotkałam się w ostatnim czasie. Będąc jej świadkiem, zareagowałam, niby żartem, ale zadziałało. Sytuacja niby mało poważna, ale nie świadczy dobrze o osobie wypowiadającej te słowa. Myśląc potem o tym, budziły się we mnie pytania:

Dlaczego ona pozwala się tak traktować? (niby nic uszczypliwy komentarz, ale od takich rzeczy zaczyna się to, co powinno być ucięte od razu)

Co to za małżeństwo, że brak tam szacunku, dbałości o komfort drugiej osoby? Czytaj dalej Kobieto! Dlaczego pozwalasz się TAK traktować?!