Małżeństwo, radosna droga?

Niektórzy z was już wiedzą, jak to jest. Inni dopiero się dowiedzą, lub nie będzie im to dane w ogóle.

Ja taką małżeńską drogą idę już przez równe pięć lat, właściwie to idziemy, MY, RAZEM. Niby nie dużo, ale biorąc pod uwagę, że wydaje mi się, że nasz ślub był niemal wczoraj, to świadomość upływu pięciu lat, jest oszałamiająca.

Dokładnie dziś przypada nasz rocznica ślubu. Miło się złożyło, że akurat dziś mamy możliwość być razem inaczej niż na co dzień. Znajomi biorą ślub, odnowimy przysięgę małżeńską, a po ślubie będzie „weselny klimat, tak się zaczyna… strumienie wódki i trochę wina”, nas bardziej interesują tańce hulańce i ewentualne pyszności, niż te polskie, tradycyjne strumienie.

Czytaj dalej Małżeństwo, radosna droga?