Cudowna zmienność… Pora ruszyć w drogę!

Ogromnym szczęściem jest, że człowiek nie jest stały. Nie jest takim marmurowym posągiem, którego nic już nie zmieni, bo jak został wyrzeźbiony, wykreowany taki musi pozostać. Jest ostateczny i skończony.

Ludzie są z bardziej miękkiego i elastycznego, podatnego na zmiany materiału.

Wystarczy wziąć w rękę dłuto i zacząć działać… żeby z takiej zamkniętej i niby skończonej kreatury, wydobyć, wyrzeźbić coś pięknego… coś cudownego i radosnego. Nie wypuszczając dłuta z dłoni… bo to dzieło nigdy nie będzie skończone, nawet gdy czas sprawi, że rozsypie się w pył nieistnienia. Czytaj dalej Cudowna zmienność… Pora ruszyć w drogę!

Uzdrawiająca moc DIALOGU

Uczucia, niby takie proste słowo, często używane… choćby w stwierdzeniu ‚ale słabo dziś się czuję”. Czuć coś, czuć się, odczuwać… mowa o emocjach, które nie są dla większości z nas ani łatwe, ani przyjemne. Bywają wręcz uciążliwe, bo bardzo wpływają na nasze zachowania. Są nieodłączną częścią nas i należy nauczyć się z nimi radzić. Odpowiednio do nich podejść, pozwolić sobie na odczuwanie.

Okazywanie pozytywnych emocji takich jak zachwyt, radość, akceptacja, empatia, miłość, łagodność, jest jak najbardziej akceptowane, a wręcz pożądane. Czasami mam wrażenie, że wymagane. Tak aby na naszej twarzy ciągle gościł uśmiech, bez najmniejszego grymasu. Bo smutna twarz będąca oznaką zmartwienia, jakiś trosk, jest nie wygodna dla otoczenia. Jest trudna, problematyczna. Czytaj dalej Uzdrawiająca moc DIALOGU