W obliczu powracającej historii, przyjmując to co było…

Czytam, myślę, czytam, myślę… i tak w kółko. Analizuję, rozmyślam, doszukuję się, grzebię, znów analizuję, zadaje pytania, czekam na odpowiedź, ponownie myślę…

Aż przychodzi BUM, wstrząs i trzęsienie ziemi, całe moje wnętrze trzęsie się, wzburza, dzieją się rzeczy, których mój umysł nie pojmuje. Są tak nielogiczne i niepojęte, w swej istocie nie do zrozumienia.

Odczuwam, że mój umysł traci moc… że moje CZUCIE zaczyna wychodzić na prowadzenie, zaczyna wygrywać ten „wyścig”, tą „grę”. Rośnie moje poczucie JA, moja tożsamość, zaczynam czuć swoje potrzeby, stawiam granice, a moje otoczenie ani drgnie, nie zmienia się wraz ze mną, momentami stając się trudne do zniesienia.

Moje wewnętrzne trzęsienie ziemi, powoduje ogromny niepokój, pojawiają się, wyłaniają ogromne ilości strachu, obaw, niepojęte poczucie winy, żal, wstyd, przytłoczenie, poczucie obciążenia i jeszcze raz strach!

Aż dochodzi do mnie myśl… przecież o to chodzi! Czytaj dalej W obliczu powracającej historii, przyjmując to co było…