Niby nic, a jaka radość!

Dziś z samego rana wychodzę na dworek. Jeszcze rosa na trawie. Świeże, chłodne powietrze, ciepłe promienie słońca, cisza… przerywana od czasu, do czasu szczekaniem psa.

Rozglądam się wkoło, pięknie, zielono. Głęboki oddech… myślę, ale świetne to wszystko, uwielbiam mieszkać na wsi.

Za płotem sąsiad od kilku lat ma maliny, piękne, bujne, dojrzałe, gałązki uginają się od owoców. W tamtym roku patrząc na nie, marzyłam o takich. A że marzenia same się nie spełnią, trzeba im pomóc. Dwa lata temu posadziłam maliny, sadzonki zakupione, nadzieja, że w przyszłym roku będę się cieszyć choć jedną swoją malinką… niestety, sadzonki nie zadomowiły się zbyt pomyślnie. Czytaj dalej Niby nic, a jaka radość!

Miejsce, do którego chętnie wracam… mój DOM :)

Wakacyjny czas dobiegł końca. Dziś pierwszy dzień w domu. Dzień podróży i odpoczynku. Dzień radości i błogiego domowego spokoju.

Jak zwykło się mówić… wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

Czy lubię wyjeżdżać z domu?
Lubię wyjazdy, bo człowiek odcina się od codzienności. Może uciec u coś innego. Inni ludzie, nowe miejsca, nowe możliwości spędzania czasu. Lubię również powroty. Dzięki nim doceniam swoje gniazdko. Ten nasz dom, który jest taki po naszemu. Ma wszystko czego potrzebujemy. Jest i czeka na nasz powrót… Czytaj dalej Miejsce, do którego chętnie wracam… mój DOM 🙂