Czas leczy rany? Czy cokolwiek może zrobić się samo!?

Kolejne opowiadanie Iriny, tym razem o czasie i naszych ranach. W głębi jesteśmy dziećmi i bardzo lubimy bajki, opowiadania. Zapadają one wyjątkowo w naszej pamięci, abstrakcyjne postacie, dialogi a jakie to bliskie sercu! Ja czuję całą sobą, że jest to PRAWDA.

Za pewne wiele razy słyszałeś „Czas leczy rany” ” Z czasem ci przejdzie” „Z czasem minie”. Czy to prawda? Czy nasze emocjonalne rany goją się dzięki cudownemu działaniu czasu i błogiej bezczynności?

Prawda, że lubimy wierzyć w takie słyszane od zawsze zdania. Zdejmują one z nas odpowiedzialność, za nasz stan, pozwalają zrzucać winę na innych, na doświadczenia, tkwić w bezczynności i postawie bezradności, ofiary. A czy to jest sposób na cokolwiek? Czy może „dobrowolne” tkwienie w bólu? Czytaj dalej Czas leczy rany? Czy cokolwiek może zrobić się samo!?

Opowieść o chłopcu, ojcu, o gniewie i ranach

Zaczynam doceniać moc bajek, opowieści. Niosą ze sobą ważne, wartościowe przekazy i nauki. Poniżej opowieść o chłopcu i jego gniewie, mądrym ojcu, który znalazł sposób aby pokazać synowi co dzieje się z ranami, które zadajemy innym. Zapraszam! Czytaj dalej Opowieść o chłopcu, ojcu, o gniewie i ranach