Mistrzyni negatywnych interpretacji

Moim, może nie drugim imieniem, a którymś z kolei powinno być
Magdalena, jakaś, jakaś,… , negatywna interpretacja, ….

Dziś rozmawiając o planach na popołudnie, a w planach kolejne podejście do zakupu weselnej sukienki, był mały wewnętrzny zgrzyt. To, że mimo prób, mimo zmian, ciągle zdarza mi się, choć na szczęście coraz rzadziej, patrzeć na ludzi nie przez różowe okulary, ale takie szaro-bure, brudne, zakurzone, takie negatywne. Czytaj dalej Mistrzyni negatywnych interpretacji

Uzdrawiająca moc DIALOGU

Uczucia, niby takie proste słowo, często używane… choćby w stwierdzeniu ‚ale słabo dziś się czuję”. Czuć coś, czuć się, odczuwać… mowa o emocjach, które nie są dla większości z nas ani łatwe, ani przyjemne. Bywają wręcz uciążliwe, bo bardzo wpływają na nasze zachowania. Są nieodłączną częścią nas i należy nauczyć się z nimi radzić. Odpowiednio do nich podejść, pozwolić sobie na odczuwanie.

Okazywanie pozytywnych emocji takich jak zachwyt, radość, akceptacja, empatia, miłość, łagodność, jest jak najbardziej akceptowane, a wręcz pożądane. Czasami mam wrażenie, że wymagane. Tak aby na naszej twarzy ciągle gościł uśmiech, bez najmniejszego grymasu. Bo smutna twarz będąca oznaką zmartwienia, jakiś trosk, jest nie wygodna dla otoczenia. Jest trudna, problematyczna. Czytaj dalej Uzdrawiająca moc DIALOGU