Przemoc emocjonalna…

Pięknie powiedziane. Bardzo istotne! Posłuchajcie. Znalezione przypadkiem… Choć powoli zaczynam wierzyć, że nic nie dzieje się przypadkiem. Po pierwszym kontakcie polubiłam Panią Magdalenę Szpilkę, bynajmniej nie z powodu imienia. Zdecydowanie zapoznam się z pozostałymi dostępnymi materiałami.

Więcej od Magdaleny Szpilki znajdziesz na:

Facebook  ||   Stronie internetowej  ||   Kanale na YouTube

 

Szczęśliwi ludzie, nie krzywdzą…

Kontynuując myśl o rodzicach, dzieciach, przemocy, trudnych sytuacjach…

Większość osób walczących z przemocą wobec dzieci, lub z przemocą w ogóle. Upatruje sukcesu w mówieniu, powtarzaniu z uporem maniaka, NIE BIJ, NIE WOLNO! Ale w moim przekonaniu, nie wiele to da. Puste słowa, rzucane na wiatr.

Wiele osób skłonnych jest myśleć: Skoro ja byłem bity i wyszedłem na ludzi, to co w tym złego. Dzieci trzeba jakoś dyscyplinować. A co jest skuteczniejsze, niż twarda ręka ojca, czy matki?

Może wyszedłeś na ludzi. W sensie masz ładny dom, nieźle zarabiasz, masz fajny samochód. Ale to czy jesteś w stanie odczuwać wewnętrzną radość życia? Czy jesteś w stanie szczerze powiedzieć, że szanujesz i kochasz samego siebie? Czy możesz? To już zupełnie inna sprawa! Czytaj dalej Szczęśliwi ludzie, nie krzywdzą…

Dzieci, nasze lustereczka…

Sytuacja z placu zabaw.

Spotykają się dwie mamy, może trzy. Rozmowa pochłania je niemal tak, jak szalona zabawa ich własne dzieci. Mamy za temat rozmowy, podjęły inną mamę, która jest nieobecna. Opowiadają historie, teorie…  takie jakby, to nazwać plotkowanie. Od czasu do czasu niemiły epitet, w kierunku obgadywanej nieobecnej. Czytaj dalej Dzieci, nasze lustereczka…

Rodzicielski, niewidzialny parasol bezpieczeństwa

Bywają dni, gdy zdarza się sytuacja, mogąca mieć nieprzewidziane, poważne, nieodwracalne skutki. Wtedy człowiek myśli jakie to miał szczęście, że nie skończyło się tak źle, jak mogło.

Konkretnie dziś kąpiąc dzieci, młodszemu podwinęła się rączka i zanurkował w wodzie, troszkę się jej napił. Wody co prawda, że nawet nóżek nie przykrywa, ale wystarczy. Nieodpowiedni ruch, chwila nieuwagi i człowiek ma strach w oczach. Tak dbamy o te maluszki, że niemal niewybaczalne wydaje się dopuścić do sytuacji zagrożenia ich zdrowia, nie mówiąc o życiu.

Czytaj dalej Rodzicielski, niewidzialny parasol bezpieczeństwa