Ograniczona WIZJA! Nie mam wyboru? Czy tylko mi się wydaje?

Wczoraj popołudniu wybraliśmy się na rodzinną wycieczkę. Pojechaliśmy do przytulnej kawiarni, na kawkę i ciacho.

Dzieci beztrosko zajęły się oglądaniem książeczek, gier. My z mężem podeszliśmy do bufetu, aby wybrać deser. Patrzę, za szklaną witrynką widzę pyszne ciasta. Jest ich pięć, mąż wybiera 3-BIT. Myślę… o nie! Też miałam na nie smaka. W związku z tym, że było tylko jedne, musiałam wybrać z pozostałych czterech. Myślę ehhh… wybiorę jabłecznik. Zamówione, czekamy, ja lekko rozczarowana… bo oczami wyobraźni zaczęłam już zajadać wypatrzony kąsek, a tu nic z tego. Czytaj dalej Ograniczona WIZJA! Nie mam wyboru? Czy tylko mi się wydaje?

Mistrzyni negatywnych interpretacji

Moim, może nie drugim imieniem, a którymś z kolei powinno być
Magdalena, jakaś, jakaś,… , negatywna interpretacja, ….

Dziś rozmawiając o planach na popołudnie, a w planach kolejne podejście do zakupu weselnej sukienki, był mały wewnętrzny zgrzyt. To, że mimo prób, mimo zmian, ciągle zdarza mi się, choć na szczęście coraz rzadziej, patrzeć na ludzi nie przez różowe okulary, ale takie szaro-bure, brudne, zakurzone, takie negatywne. Czytaj dalej Mistrzyni negatywnych interpretacji