PRZYWIĄZANIE – źródłem żalu, smutku i lęku przed stratą

Przywiązanie i zależność mogą w nas powstać kiedy czujemy się niekompletni, wybrakowani. Każdy z nas, zna poczucie „coś ze mną nie tak”, prawda? Jeśli dałeś wiarę temu przekonaniu – zaczynasz szukać na zewnątrz (poza sobą) spełnienia swojej wewnętrznej potrzeby „bycia pełnym, byciem OK”. Wierzysz, że tylko to „coś” może sprawić, że będziesz w końcu „w porządku”. W takim stanie jesteśmy podatni na tworzenie niezdrowych więzi – przywiązań. Czytaj dalej PRZYWIĄZANIE – źródłem żalu, smutku i lęku przed stratą

Oczekiwania i założenia, źródłem rozczarowań

W ostatnim czasie dopełniło się moje przekonanie, które gdzieś od dłuższego czasu kołacze się po mojej głowie. Oczekiwania są źródłem rozczarowań. Przez moment miałam nawet wrażenie, że jestem w pewnym sensie uzależniona od tych rozczarowań.

Oczekiwania… w moim przekonaniu są to założenia powstające w naszych głowach. Takie ‚przepowiednie’ dotyczące przyszłości, zarówno wydarzeń jak i osób, ich cech, zachowań. Zakładamy pewien potencjalny scenariusz, gdzie z góry przewidujemy konkretny przebieg sytuacji, który jeśli ‚spełni się’ przyniesie nam satysfakcję. Czytaj dalej Oczekiwania i założenia, źródłem rozczarowań

Kobieta, istota niepoczytalna

Godzina 23:00. Ja jestem w szoku… nie mogę wyjść z podziwu, co do zmienności moich emocji.

W tej chwili, jestem pełna radości, energii. Taki super extra power, radość życia na najwyższym poziomie, wręcz obłędna.

Przez poprzednią niespełna godzinę, płakałam bez opamiętania… oj dawno tak nie płakałam. Oczy czerwone, łzy na twarzy, na ubraniu, wszędzie. Widok iście tragiczny. Dobrze, że miałam w zasięgu troskliwe ramię mojego towarzysza życia. Czytaj dalej Kobieta, istota niepoczytalna

Rodzicielski, niewidzialny parasol bezpieczeństwa

Bywają dni, gdy zdarza się sytuacja, mogąca mieć nieprzewidziane, poważne, nieodwracalne skutki. Wtedy człowiek myśli jakie to miał szczęście, że nie skończyło się tak źle, jak mogło.

Konkretnie dziś kąpiąc dzieci, młodszemu podwinęła się rączka i zanurkował w wodzie, troszkę się jej napił. Wody co prawda, że nawet nóżek nie przykrywa, ale wystarczy. Nieodpowiedni ruch, chwila nieuwagi i człowiek ma strach w oczach. Tak dbamy o te maluszki, że niemal niewybaczalne wydaje się dopuścić do sytuacji zagrożenia ich zdrowia, nie mówiąc o życiu.

Czytaj dalej Rodzicielski, niewidzialny parasol bezpieczeństwa