Trudna do opanowania, wola pisania…

Piszę artykuły. Piszę zazwyczaj w reakcji na jakieś wydarzenie, sytuację, coś co czytam lub zobaczę. Zazwyczaj robię to w nocy, kiedy moje małe radości śpią, wtedy mam na to czas.

Kiedy mam jakiś przekaz i chcę go opisać, w trakcie pisania przychodzą mi do głowy inne, równie ciekawe i bardzo powiązane tematy. Wtedy z artykułu, który docelowo miał być krótki, robi się kilkustronicowy, skomplikowany i może nie do końca jasny i czytelny, przekaz myśli.

Piszę aktualnie o przemocy wobec dzieci, o rodzinie, o sytuacjach, których byłam świadkiem. Przed rozpoczęciem pisania myślę… teraz będzie zwięźle. Kopiuje tekst do edytora tekstu, żeby sprawdzić jaką ma objętość. Kopiuj, wklej… pięć stron A4, czcionka 12.

Eeee… Biorę się teraz, za dzielenie artykułu, na dwa lub trzy mniejsze.

Trudno okiełznać, te moje burzliwe i chcące się wydobyć na zewnątrz myśli.

Zostaw komentarz...