Kto może cię urazić, gdy ty nie chcesz chować urazy?

Kto może cię skrzywdzić, gdy ty nie masz potrzeby pamiętania, kolekcjonowania uraz i czucia się skrzywdzonym? Kto? A może bardziej komu przypisujesz taką moc?

Czy chowanie urazy nie jest jak noszenie plecaka pełnego zgniłych ziemniaków? Idziesz z tym plecakiem nie wiedząc co jest w środku, rozglądając się wkoło, niemal krzyczy w tobie „Kto robi taki smród?!” Może to twoje przywiązanie do noszenia tego co ci nie służy, a nosisz to od tak dawna, że wydaje ci się, że inaczej się nie da?

Mistrz potrafił być dość surowy, gdy uznał, że przydałoby się nieco krytycyzmu.

Jednak ku ogólnemu zdziwieniu nikt nie obraził się nigdy z powodu jego nagany. Zapytany kiedyś, odparł: „Wszystko zależy od tego jak się to zrobi. Ludzie są jak kwiaty; otwierają się i przyjmują delikatnie opadającą rosę, a zamykają się na gwałtowną ulewę”