Złudzenie, że inni mają lepiej. Twoja moc jest tam, gdzie twoja uwaga.

Wiele spotkań, wiele rozmów a z każdej z nich podobny wniosek: zdaje się, że jesteśmy niemal przekonani, że otaczający nas ludzie mają łatwiej, są ładniejsi, bardziej zaradni, pracowici, zadbani, atrakcyjni, mają lepiej wychowane dzieci, lepsze prace, więcej zarabiają… Ta lista zdaje się niemal nie kończyć.

Takie postrzeganie innych budzi poczucie wyizolowania, oddziela nas od siebie i stwarza ogromny dystans, uniemożliwiając tworzenie autentycznych związków. Jak można tworzyć relacje opartą na fundamencie prawdy, skoro każdy z nas udaje? (czytaj tutaj – „Mistrzowska gra pozorów)

Myśląc, że Kasia ma łatwiej, automatycznie przerzucasz na nią winę za to, że ty tak nie masz. Żyjesz w przekonaniu, że należy ci się coś lepszego, że to co masz jest złe, że ktoś (np. Kasia) pozbawia cię tego, że powinno być inaczej. Decydujesz, że w twoich oczach Kasia, Basia i Krzyś są przyczynami twojego cierpienia, bólu, rozczarowania, trudów życia. Wielu z nas tkwi w postawie skrzywdzonego dziecka, ofiary, oddając innym ludziom czy otoczeniu swoją nieodkrytą i niedocenioną, wewnętrzną MOC.

Pamiętaj, że nikt nie może cię skrzywdzić, o ile nie pozwolisz na to. To ty musisz posiadać w sobie potrzebę i przywiązanie do bycia krzywdzonym, aby cokolwiek mogło cię dotknąć. (Dowiedz się więcej… film „Nie bierz niczego do siebie”)

Pamiętaj, że to twój osąd osoby czy sytuacji – budzi reakcje emocjonalną, nie sama osoba, sytuacja. Niezależnie od tego co się dzieje wokół ciebie, reakcja budzi się w tobie. Dobrze jest uczyć się w sytuacjach kryzysowych kierować uwagę z zewnętrznej sytuacji (pobudzacza) do miejsca gdzie ona się uruchamia – do swego wnętrza! (Dowiedz się więcej…  film „Osąd źródłem reakcji emocjonalnych”)

Kasia ma dobrze, a ja nie. Kasia ci coś zabiera? Robisz to nieświadomie, cała kaskada myśli, ocen i przekonań. Pomyśl czy w takiej postawie możliwe jest dać sobie samemu szansę by poznać prawdziwą Kasię? Tą która również ma problemy, niejasności, trudności… a o których nie masz pojęcia, bo ona podobnie jak Ty stara się dobrze prezentować przed otoczeniem.

Twoja moc jest tam gdzie twoja uwaga! Kiedy w sytuacji, której nie akceptujesz kierujesz uwagę na czynniki zewnętrzne… oddajesz temu swoją uwagę, a za nią podąża twoja siła i wewnętrzna moc. Tym sposobem w sytuacji kiedy potrzebujesz wsparcia swojego wnętrza, paradoksalnie opuszczasz je, stajesz się nieobecny w sobie – bo skupiasz się na urodzie Kasi, niesprawiedliwości losu, złośliwości urzędników, czy czymkolwiek innym!

Kiedy coś kolejnym razem się zadzieje, pamiętaj by własną uwagę, obecność utrzymywać w sobie. Oddychaj świadomie… poczuj ciało… przyjmij to co się w tobie dzieje, jako okazję do zbliżenia się do siebie, do przyjęcia jakiejś bezcennej lekcji (czytaj o listonoszu i ważnej wiadomości), bez potrzeby osądzania: siebie, swoich reakcji, tego kto jest winien.

Zobacz czy coś się zmieni?

Zostaw komentarz...