Zmień postrzeganie Siebie! Zmień swoje życie! Błędne przekonania

Postrzeganie siebie… Jaki jestem?
Zatrzymaj się na chwilkę i spontanicznie dokończ zdanie, uzupełniając je w co najmniej pięć określeń. Jaki jestem?

„jestem…., …, …, …, ….,”

Czy określenia jakich użyłeś teraz wobec siebie, są budujące, wspierające, doceniają to jakim wyjątkowym człowiekiem jesteś? Jak określasz siebie na co dzień? Co o sobie myślisz? Czy i jak oceniasz siebie? Krytykujesz? Karcisz?
Czy tych samych określeń użył byś w stosunku do ukochanych, bliskich ci osób?


Przekonania wewnętrzne, co to?
Przekonania wewnętrzne – to myśli, które głęboko tkwią w twojej głowie, określają ciebie, to co możesz, czego nie, to co powinieneś, na co cię stać a na co nie. Mogą dotyczyć wyglądu, pojmowania twoich obowiązków, powinności, zdolności, możliwości, twoich cech, atutów, niedomagań, tego jaką role powinieneś grać, w jakie związki wchodzić, a jakie nie, jak należy cie traktować, na co masz się zgadzać na co nie.

Uprościć można to tak, każde zdanie, które ci towarzyszy, a zaczyna się od poniższych wyrazów, jest przekonaniem.

powinienem…
muszę…
nie mogę…
należy…

Przekonań nosisz w sobie wiele. Są takie, które wspierają (dasz sobie radę, masz prawo do szczęścia) i one niech zostaną, bo są niezwykle cenne. Istnieją też jednak przekonania, które krzywdzą, bolą i powodują, że nie jesteśmy w stanie zauważyć i docenić własnej wyjątkowości. Te negatywne myśli o sobie niesamowicie ograniczają i są źródłem często pojawiającego się w naszym życiu auto-sabotażu.

To właśnie błędnym przekonaniom przyjrzymy się w tym poście. Stanowią one często wewnętrzny krytyczny głos w tobie.

Skąd biorą się fałszywe przekonania?
Przekonania te mają swoje źródło w twoim dzieciństwie, okresie bezradności, zależności, kiedy twoja tożsamość zaczynała się rodzić. Czas gdy tworzył się w tobie obraz własnej osoby, będący odzwierciedleniem tego jak widzieli cię, jak odbierali otaczający cię ludzie. Jest to zbiór przekazów kierowanych w naszą stronę, przez ludzi będących w naszych małych oczach autorytetami: rodziców, opiekunów, rodzeństwa, dalszej rodziny, przyjaciół, nauczycieli, księży, lekarzy itp.

Gdy jesteś… staje się jestem…
Każde kierowane w twoją stronę sformułowanie „Jesteś…” zamieniało się w „Jestem…”. Każde „jesteś głupi, nic nie potrafisz…” zmieniło się w głęboko zakorzenione „jestem głupi, do niczego się nie nadaję, nic nie potrafię” i to nie znika. Jest w nas tak mocne, aktualne, żywe i kiedy przychodzi czas by podjąć trud, decyzję… podświadomie uruchamia się to zdanie i przypomina Ci, że nie warto próbować bo i tak nic z tego. Wtedy sam siebie zatrzymujesz, mówisz stop i nawet nie próbujesz, poddajesz się. Tak doświadczasz auto-sabotażu, zostajesz ograniczony, kiedy krzywdzące przekonania, które masz zatrzymują cię.

To dzieje się w tobie… słowa, które mimo upływu lat, wybrzmiewają w tobie. Mimo, że osoba, która cię raniła już nie żyje, jest daleko stąd, nie masz z nią kontaktu… to zupełnie nic nie zmienia. Ty nosisz w sobie zapis wszystkiego co cię spotkało, co zostało powiedziane, to jak cie traktowano i uznajesz to za naturalny stan rzeczy, „tak ma być”, „to mi się należy”.

Masz prawo do zmiany…
A ty drogi cudzie, masz prawo decydować, masz prawo przyjrzeć się własnym przekonaniom, masz prawo przy każdym postawić znak zapytania, zweryfikować je, uznać jako aktualne lub uznać je za coś co nie jest twoje, co ci nie służy i świadomie zastąpić je twoim, nowym, dobrymi, pięknymi, wspierającymi przekonaniami.

Masz prawo przyglądać się swojej przeszłości, masz prawo czuć się urażony i niesprawiedliwie potraktowany, masz prawo powiedzieć NIE, masz prawo porzucić rodzinną lojalność i zmowę milczenia, masz prawo zacząć drogę do wewnętrznej wolności.

Przekonania, jak się za nie zabrać?
Przekonania, które krzywdzą istnieją w każdym z nas – to fakt. W czym zatem tkwi trudność, by je ruszyć, by za nie się zabrać, by im się przyjrzeć?

Blokuje cie fakt że najsilniejsze i najstarsze z przekonań jakie posiadasz, to przekonanie o prawdziwości tych wszystkich przekazów i zapisów wewnętrznych. Tak jak nikt nie próbuje podważyć, że Ziemia jest okrągła, niebo niebieskie, dzieci mają szanować i kochać rodziców… tak samo wszystkie fałszywe przekonania plasują się w twojej głowie jako prawdy objawione, które nie podlegają żadnej wątpliwości. Tak jest i koniec! Są to przekonania, które stały się elementem twojej rzeczywistości, te głęboko zakorzenione myśli, które ją właściwie tworzą.

W tym momencie istotne jest przyjąć, że przekonania które posiadasz działają jak filtry, nienaturalnie zniekształcające twoje postrzeganie. Działasz i widzisz właśnie tak, bo tak zostałeś nauczony. To nie jest twoja wina!

To nie jest twoja wina, pamiętaj! Masz prawo to zmienić! Masz prawo do szczęścia! Masz prawo do spełnienia!

perc
Postrzeganie każdego z nas jest inne. Tak jakby każdy z nas miał inny filtr, soczewkę deformującą na oczach. Ten filtr jest budowany z naszych życiowych doświadczeń, których podwalinami jest dzieciństwo!

Kiedy dasz sobie prawo, by przyjrzeć się temu co myślisz o sobie, o innych, o życiu. Kiedy będziesz gotowy przyjrzeć się przekonaniom, które posiadasz, kiedy otworzysz się i założysz, że istnieje prawdopodobieństwo, że być może sposób w jaki postrzegasz to fałszywy obraz, możesz zacząć działać.

Jesteś gotowa?


Ćwiczenie:
1. Wypisz przekonania
Weź dużą kartę, podziel ją pionową linią na połowę. Lewą kolumnę podpisz… przekonania do weryfikacji, prawą – moja prawda (pisz na jednej stronie kartki, tak by kartkę później można było przeciąć na pół i oddzielić). Weź długopis i pisz. Wsłuchaj się w siebie i przywołaj wszystkie przekazy wypowiedziane lub te pojawiające się między wierszami, twoje interpretacje, odczyty, to co ci przyjdzie do głowy.

Przykładowe fałszywe przekazy:
a – Jesteś nikim, nic dobrze nie potrafisz zrobić
b – Myślisz tylko o sobie, masz się mną zająć.
c – Nie jesteś niczym innym jak ciężarem, mam cię dość,
d – Nie dasz sobie beze mnie rady,

2. Postaw przy każdym znak zapytania, zweryfikuj
Zapytaj sam siebie – czy to prawda? Wsłuchaj się w pojawiającą się odpowiedź.

Czy to prawda, że…
a – …jestem nikim, nic dobrze nie potrafię zrobić? –  Nie, to nie prawda
b – …myślę tylko o sobie, mam zajmować się matką? – Nie, to nie prawda
c – …jestem ciężarem, lepiej byłoby gdyby mnie nie było? – Nie, to nie prawda
d – … nie dam sobie w życiu rady bez rodziców/ bez męża? – Nie, to nie prawda

3. Stwórz swoją własną prawdę, zbuduj nowe przekonanie
Jeśli uznałeś, że przekonanie, które posiadasz nie jest prawdą, że to nie ty jesteś jego autorem, że zostało ci narzucone, że cie krzywdzi, nie służy i nie chcesz go dalej w sobie nosić, zrób to. Stwórz swoje własne, nowe przekonanie, którego TY jesteś autorem, takie z którym się zgadzasz, które będzie cię wspierać, dadzą wiarę, nadzieję i siłę.

Pora by stworzyć moją prawdę…
a – …jestem nikim, nic dobrze nie potrafię zrobić? –  Nie, to nie prawda
Moja prawda: Jestem wyjątkowa; cieszę się, że jestem; mam wielką wartość; potrafię zrobić to co chcę, to na czym mi zależy;

b – …myślę tylko o sobie, mam zajmować się matką? – Nie, to nie prawda
Moja prawda: Mam prawo myśleć o sobie, o swoich potrzebach. Wsłuchuję się w siebie. Mam prawo porzucić obowiązek zajmowania się matką. Mam prawo do własnej przestrzeni, własnego życia, do radości i spełnienie, do czasu tylko dla siebie.

c – …jestem ciężarem, lepiej byłoby gdyby mnie nie było? – Nie, to nie prawda
Moja prawda: Jestem wyjątkowym i jedynym takim na świecie człowiekiem. Jestem wdzięczna za to, że jestem. Fakt, że istnieję jest niezwykły. Kocham siebie, szanuję swoje życie.

d – … nie dam sobie w życiu rady bez rodziców/ bez męża? – Nie, to nie prawda
Moja prawda: Mam prawo do wolności. Biorę odpowiedzialność za swoje życie. Potrafię o siebie zadbać. Otwieram się na pracę, na pieniądze. Mam prawo do odrębności. Mam prawo wyjść, oddzielić się.

W miejscu tworzenia nowych, wspierających przekonań może pojawić się trudność. Wtedy wyobraź sobie osobę na której dobru bardzo ci zależy: dziecko, partnera, przyjaciółkę. Stwórz w swojej wyobraźni obraz, widzisz jak stoi ten bliski ci ktoś, podchodzi do niego osoba pełna agresji, gniewu i krzyczy „Do niczego się nie nadajesz!”, pojawiają się u niego łzy, żal, cicha niezgoda, ale przyjaciel milczy, pochyla głowę i powoli zapada się w sobie. Co robisz? Podchodzisz do przyjaciela i co mu mówisz? Czy prawdą jest to co usłyszał?

Wykorzystaj fakt, że ze względu na wyuczoną tendencją do porzucania siebie, do tego by dbać bardziej o innych niż siebie, łatwiej stanąć w obronie kogoś niż siebie. Pamiętaj, że masz prawo się bronić, masz prawo powiedzieć – to nie prawda! Masz prawo stworzyć swoją prawdę.


Jeśli wykonasz tą pracę, mogą pojawiać się wspomnienia, łzy… cokolwiek by nie przychodziło przyjmij to, otocz swoją obecnością. Przekonania, które są powodem wielokrotnej krzywdy mają wielką ciężką, negatywną energię. W książkę „Matki nie potrafią kochać” Susan Forward spotkałam się z propozycją rytuału pożegnania się z tym starym, co już nie służy.

Przetnij kartkę na pół tak by oddzielić błędne, stare przekonania od nowych. Stare weź na spacer, daleko od przestrzeni w której przebywasz, z dala od domu, podwórka, spal i zakop. Pożegnaj je z myślą, że zostały zapamiętane by dostosować się do warunków, w których żyłeś kiedyś. To było kiedyś a teraz już ci nie służy i rezygnujesz z nich.

Nowe przekonania czytaj, kilka razy, najlepiej na głos, tak by wszystkie komórki twojego ciała usłyszały, przyjęły twoją nową prawdę. Aby symbolicznie dać sobie prawo do tego by wprowadzić nowe przekonania w życie… weź je w swoje ulubione miejsce, zaopatrując się uprzednio w lampion „szczęścia”, sznureczek. Przywiąż swoje cudowne przekonania do lampionu i puść go w przestrzeń z intencją by służyły ci pomyślnie i zagościły na dobre w twoim życiu, wspierając Cię. Niech nowe przekonania połączą się z przekonaniami innych osób, z energią zmiany, radości, spokoju, nadziei.

Powodzenia!

 

Zostaw komentarz...